Historia ciągnie się dalej...

Gosik
Bloger
Posty: 73
Rejestracja: piątek 11 maja 2018, 23:05
Lokalizacja: Gdańsk

Historia ciągnie się dalej...

Post autor: Gosik » poniedziałek 18 cze 2018, 19:12

Ta rodzina zawsze przysparzała mi dużo rozrywki, śmiechu i czasem łez, ale to co zdażyło się od 6 rano w czwartek do 18 w piątek (czas simowy) przrosło moje wyobrażenia.

Do gry weszłam z myślą by trochę zmienić ogród (poszczepiać rośliny jakoś inaczej rozstawić), ale gdy wszystkie ekran ładowanie się załadowały (może zapomniałam przez ten czas...nie wiem) i zobaczyłam stan tej rodzina czyli między innymi Michał leżący do góry tyłkiem przed schodami a Kasia spała na ławce przed domem brudna jak nie wiem co, jakoś zaczełam grać nimi normalnie a nie robić tego co chciałam.

Ogarnąć ośmio simowa rodzina z trzema zwierzaki to naprawdę sztuka (dodatkowo bug, który sprawia, że zwierzaki za nic nie chcą SAME pomyślec i podejść do miska tylko trzeba je wołać), pomine to, że musiałam wychodzić z gry bez zapisywania bo inaczej Antek by już dłużej nie pożył...tak krowokwiat, ta krowa jest co raz bardziej upierdliwa. Nie wiem ile razy oni spuźnili się do praca przez to, że jedli i zapomniałam im odkliknąć albo wogóle zapomniałam że idą do pracy i nawet nie wstali, tak wyglądał też czwartkowy poranek.

Cały czwartek był raczej "normalny" jeśli tego określenie można użyć przy Fiołkach, do wieczora gdy Kasia spełniając osattni punkt aspiracji pojechała na cmentarz zwierzaki do brindelton
18.06.2018_15-36-02.png
18.06.2018_15-37-57.png
Kasia łaziła po cmentarzu i męczyła zwierzaki by sie z nimi pobawić i wypełnić aspiracje...niby nic ciekawego a jednak po powrocie po raz 10 zdażyło się to...
18.06.2018_16-21-38.png
Chyba jednak usunę tą rakieta z ogródek bo to chyba już lekkie przegięcie.

Nie wiem jakim cudem ale gdy o 4 rano w końcu udało mi się ogarnąć zobaczyłam nagrobek w ogódek...nagrobek Nancy Landgrab.
Jak ? Skąd? Po co? Dlaczego? Kiedy? w jednej chwili przypomniały mi się wszystkie pytania z języka Polskiego, a oczywiście gdy pytają się na jakie pytania odpowiada coś to czarna dziura.
Coś co mnie najmniej dziwi to to, że nagrobek stał gdzie? przy mućce...wydziedzicze tą krowe kiedyś obiecuje.

A! W tak zwanym między czasie byłam świadkiem bójki kota seniora z golden retriverem...kot rozpoczął bójke. Może poszło o żarcie? Albo kryzys wiek bardzo średniego Irmy?
18.06.2018_16-33-05.png
Piątek zapowiadał się normalnie, ale taki nie był. Irma zachorowała ale miałam w planach pójście z Michał do pracy bo zaczełam sprawe ale zawsze wolałam go wysłac samego.
W pracy można powiedzieć było nudno patrząc na to co działo sie po powrocie do domu. Michał w końcu zrobił coś w kierunek zakończenia sprawy i nawet udało mu sie zamknąć właściwą osobę. Potem jako prawdziwy policjant zasiadł przy wypiekach z mikrowali przy stole i grał na telefonie :39-face-stuck-out-tongue-winking-eye: :09-winking-face: Widocznie za to też dostaje się awans bo Michał dostał miano posterunkowego
18.06.2018_17-00-20.png
18.06.2018_17-02-24.png
04.06.2018_19-39-33.png
Zdecydowanie najsmutniejszy i najciekawszy moment.
Wiele osób czekało na "rozwiązanie' Planu B z poprzedni wpis.

Gdy razem z Michałem wróciłam do dom, rodzina jak zawsze była nieogarnięta ale to pomine, chciałam zobaczyć przedmioty które dostał za awans, najeżdżam myszką na tryb budowania i widze..

,,Nie możesz wejść w tryb budowania gdy umiera simka

Pierwsze co mówie "No nie, zeżarł albo Kasie albo Ale" potem "ho un Irma!" nie wiem czemu po Włoski, możliwe, że mimo tego, że mówie i po Polsku i po Włoski to myśle po Włosku (moje umiejętności tłumaczenia, może prościej. To co gadamy do siebie w głowie to jak pewnie Wy to mówicie po Polsku, ja po włosku :09-winking-face: )
Tak, w koniec nastał czas na Irme. I muszę Wam powiedzieć, że było mi mimo wszystko smutno. I z powodu, że ona umiera i z tego jak bardzo ta rodzina jest dziwna. Ich kot umiera a jedno robi drinki, drugie ogląda rybki a trzecie żre...taka sytuacja :03-face-with-tears-of-joy: przynajmniej Kasia i Michał okazali się w miare normalni bo byli obok.
18.06.2018_17-23-22.png
No ale dobra, plan się udał kociak odszedł w ciepłym domu a Arek pogadał z mrocznym (Kasia zaczeła go podrywać ale cśiii)
18.06.2018_17-26-35.png
Ale powiem szczerze, dziwnie jest gdy w rodzinie gdzie zawsze coś sie działo, było wesoło wszyscy chodzą ze spuszczonymi głowami i co krok płaczą, może to dziwne ale człowiekowi to sie udziela, nie wiem jak skoro na codzień w pracy widze gorsze sytuacje, gdzie PRAWDZIWI ludzie walczą o życie albo już je stracili i to ja muszę matce 6 latka powiedzieć że jej synek zmarł,
tak teraz sobie myślę jak działają te wszystkie spotkania z psychologiem dla ratowników, nauka walczenia z własnymi emocjami i radzenia sobie ze śmiercią, że w tak trudnej pracy to nieco pomaga a w grze komputerowej jest Ci smutno gdy kot "umiera" .
Teraz może się wydawać, że jestem w ciężkiej żałobie po niej ale nie, po prostu zastanawiam się jak to działa :22-thinking-face:
18.06.2018_17-37-40.png
18.06.2018_17-37-25.png
18.06.2018_17-40-36.png
18.06.2018_17-38-26.png
Na takie refleksja mnie naszło, pewnie ze zmęczenia bo ciągne teraz 48 godzinny dyżur więc chyba lepiej skończe to pisać, bo kto wie ja bardzo zbocze z temat zaraz :07-smiling-face-open-mouth-cold-sweat:
Do zobaczenia w nastepny wpis, mam nadzieje, że już z porami rok :10-smiling-face-smiling-eyes: A i dzięki wielkie za własny dział :)

Awatar użytkownika
kreatora
Satyryk
Satyryk
Posty: 1637
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 13:49
Lokalizacja: Gdańsk
Origin ID: kreatora

Post autor: kreatora » wtorek 19 cze 2018, 19:05

Bardzo zabawnie opisane dalsze perypetie Fiołków :)
Nawet Twoje pomyłki językowe podkreslają dramatyzm i komizm niektórych wydarzeń . Cytat: "zobaczyłam nagrobek w ogódek...nagrobek Nancy Landgrab " Przy tym zdaniu padłam ze śmiechu,,
Bardzo mi sie to spodobało. Te pomyłki sa takim znakiem charakterystycznym sla Ciebie , szalenie mnie bawią i uważam ze dobrze ze sie tu znalazły.
Swoja droga jest to jakis pomysł, zeby sie pozbyc z gry tej okropnej Nancy. I co ona tam robila na Twojej parceli ? Kradła pomidory z krzaczka?
A tu juz bez pomyłki zabawny komentarz - a raczej spostrzeżenie :
"Potem jako prawdziwy policjant zasiadł przy wypiekach z mikrofali przy stole i grał na telefonie :39-face-stuck-out-tongue-winking-eye: :09-winking-face: Widocznie za to też dostaje się awans bo Michał dostał miano posterunkowego"
Co za dumna mina? Ciekawe czu z powodu awansu, czy z powodu upieczenia slicznego ciasteczka ..
Obrazek
Simy w przeciwienstwie do ludzi nie specjalnie przejmuja sie śmiercia. Inna sprawa ze gdyby zedrzec maski konwenansu uczestnikom pogrzebu w realu to czesc z tych załobników , ktora sie pojawiła na pogrzebie ma smutne miny bo tak wypada , ale tak naprawę to oni nie są specjalnie przejęci.
Mam nadzieje ze jakos przezyłas te 48 godzin dyzuru. :) Swoja droga to skandal! Jak mozna dostac 48 godzin dyzuru!
ORIGIN ID Kreatora

Gosik
Bloger
Posty: 73
Rejestracja: piątek 11 maja 2018, 23:05
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gosik » wtorek 19 cze 2018, 20:46

Sama wziełam, u nas można załatwić z kierownikiem że jeśli dogadasz się ze swoim zmiennikiem ( osoba, która zamienia się z tobą obecnością w pracy, czyli jeśli ty masz 12 godzinny to ta druga osoba te 12 godzin ma wolne, gdy ona je ma ty masz wolne) można zrobić tak że weźmiecie dwa 24 godzinne pod rząd i wtedy ona ma dwa dni wolnego a ty pracujesz i na odwrót.
Nancy to przyjaciółka Michał ale skąd ona się wzieła nie mam pojęcia, ja jej nie zapraszałam.
Miło że moje wpadki, poprawiają innym humor :03-face-with-tears-of-joy:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Fiołkowy świat Gosika”