Fiołkowe perypetie

Gosik
Bloger
Posty: 73
Rejestracja: piątek 11 maja 2018, 23:05
Lokalizacja: Gdańsk

Fiołkowe perypetie

Post autor: Gosik » sobota 12 maja 2018, 19:47

W tym temat będziecie mogli czytać ciąg dalszy to co zaczełam na tamte forum, a osoby, które nie znaja Fiołki moga ich poznać :09-winking-face: :10-smiling-face-smiling-eyes:
Wstawie tu ogólny ich opis i wpis o ich wigilia czyli wszystko co mogliście przeczytać na stare forum.

Dobra to od początku ;)

Może to dziwne ale bardzo jestem przywiązana do tej rodziny i mam z nimi bardzo dużo wspomnienia. Moja gra pojedyńczymi simami kończy się na tym że pogram simowy dzień i wyrucam zapis do kosza. Z Kasia Fiołek było inaczej. Tworzyłam to simke z moją siostrą a historia z tym związana potem zobaczycie :p Dotej simki jakoś się przywiązałam i chciało mi się nią grać. Wtedy nie miałam ani jednego dodatek,pakiet czy akcesorii, nie uważałam je za mi potrzebne. Zaczełam gre w 'najbiedniejszego' osiedla w wierzbowej zatoczce w domku na środku tej ulicy.

A teraz przedstawie wam cała rodzinke

Kasia
Mama która nie przejmuje sie wiekem i ubiera sie jak jej dobrze. Oczywiście nie ubiera sie nie stosownie ale też nie po staro. Kocha gotowanie i zajmowanie sie ogródek. Gdy w jej życiu pojawily sie zwierzaki na to ma coraz mało czasu ale zawsze dba by rodzina miala śiadania,obiad,kolacja ze świerzych warzyw i owoców. Na początek pisała ksiązki i to była jej praca bo codziennie siadała i pisała, następnie zajmowała sie dziennikarzem ale ostatecznie została lekarzem. Niestety po wypadku gdy jej pacjent zmarł zostawiła rozwój zawodu a że w tym moment mieli dużo funduszy,przestała pracować. To ona zebrała nasionko krowokwiat który nie zdechł nam przez cały ten rok, nazwałam go mumuś :) Ma wierna przyjaciółka od serca Krysia Mazur. Gdy ją tworzyłam moja siostra która wtedy miszkała jaż w polsce i dobrze go znała powiedziała bym ją nazwała Kasia a jak wiadoma jest wszystkim po polsku 'si' czyta sie w tym imieniu 'sia',a we włoski 'si' czyta się 'sii' a w tym ukladzie imie wymawiam kasiia :p Do dziś nie umiem tego mówić mimo że gram ta simka rok.

Obrazek

Arek
Tata, on jest jeszce bardziej wyluzawony niż Kasia,relacje z dziećmi ma bardzo fajna, na wyluzowanym poziomie nie rusza go( tak jak Kasie) gdy dzieci nie robią pracy domowej. Pracuje jako Geniusz Start-Apa na 10 poziomie. Jego 6 miłość( zaraz po Kasi,dzieciach, psu i kot)
to TOSTY ;) Gotuje umie ale bardziej woli jeść to co jego żona albo córka ugotowała (syn wode by podpalił :wink: :smiley: ). Bardzo lubi łowić ryba i robi to zawsze kiedy ma wolne i Kasia i nic od nie go nie chce. Ma dwóch przyjaciół Travis Scott ( chyba każdy go zna) i Bogusław z sixam.

Obrazek

Ala
Najstarsza córka Kasia i Arek, dobrze się uczy ale nie jest bardzo pilna. Lubi tak jak wyżej pisała gotować i kocha koty. Jest wspaniała straszą siostrą ... i dziewczyną :blush: W dzieciństwo grała na skrzypcach ale już mniej to lubi. Niestety po przeprowadzce mała sie widoju z chłopakiem przez 'odległość' miejsc mieszkania. Kocha swoich rodziców nawet jak czasami tata jest dziwny :wink: nie jeste typowa nastolatka bo ja sama taka byłam i nie lubie dzisiejasza nastolatków.W wolnym czasie chodzi na spacery z pies i bawi sie z kotem.

Obrazek

Antek
Zawriowany najmłodszy dziecko Kasia i Arek, cechy szalony i głupek mówią same za siebie, chciałam miec jakiegoś innego sima z którym jest ciekawie... i jak to powiedział Scott mój chłopak "i masz babo placek' :smiley: Często stoi przed lodówka i ma 'rozmowa z przyjaciółmi...". Nie ma dziewczyny i narazie nie planuje. Utalentowany nie jest w żadnym stopniu bo jak wcześnia pisałam jakby było można to by przypalił wode. Jedyne co mu wychodzi to zabawna interakcje i granie na komputerze :D

Obrazek

w rodzinie jest jeszcze pies i kot ale o nich później

Obrazek
Ala i Antek na imprezie jaka urządzili ich rodzice w mieście z znajomymi poszli i razem spedzali czas

Obrazek
Kasia i Arek razem oglądają film gdy dzieciaki poszły spać

Obrazek
Kasia z Arek jedzą razem śniadanie z jej przyjaciółka Krysia :p(to z początków gry, nie mieli dzieci)

Kasia miała skromne życie,dom i małe oszczędności. Mieszkała w małym kwadartem domku bez telewizora i komputera, nie pracowała na życie zarabiała zbierając skały i rośliny. Po tygodniu grania( w prawdziwym życiu) stworzyłam jej mężczyzna-Arek. Rozmawiali razem często i dobrze sie dogadywali. On bardzo czeta ją gzies zapraszał i o dziwo to on zaczał romantyczne interakcja. Po chyba miesiąc grania wprowadziłam ich do Kasia i zamieszkali razem.

Obrazek
Pierwszy pocałunek Kasia i Arek pod magicze drzewo

Bardzoo długo żyli tylka z pierwszym pocałunkiem aż w końcu nadszedł moment oświadczyn, pamiętam gdy Arek dwa razy starał sie 'zagonić' Kasia w to miejsce. Czyli w bardzo dla mnie ważne. Tu się poznali.

Obrazek
Tu jeszcze grałam z modami,Ale nie miałam ich duża

Arek podjął prace i powolutka dorabiali sie coraz lepszega dom. Gdy miela wiecej funduszy stwierdzili że przeprowadzą sie do miasta. Byli młodzi i chcieli korzystac z życia.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po pewnym czasie wzieli ślub. Nie bylo to duże slub i wesele bo mieli skormne fundusze i mało znajomych. Gdy Arek wracał z pracy zobaczył informacja o festiwal miłości... to tam się pobrali :smiley:

Obrazek

Po chyba miesiąc grania jako małżeństwo postanowiłam że czas powiększyć rodzinka, zawsze chciałam by mieli jedno dziecko, dziewczynke.
Gdy Kasia zaszła w ciąża Arek bardzo się nią opiekował. To on zarabiać na zycie i dom, on sprzątał w mieszkaniu i wynosił śmieci.
Kasia w zamian gotuje mu tosty na śniadania, obiad i kolacja, malowała i pisała książki by trocha dorobić... i w koniec nadeszła ta chwila.
Kasia rodzi! :smiley: Arek na poczatek sie nie przejał, popatrzył i poszedł po hot-dog (sam z siebie !!) Dopiera po chwili doszło do niego że żona rodzi, zabral ją do szpitala a po simowej godzina wrócili z dziewczynką Ala <3 o:) Zyli sobie "spokojnie" ( :smiley: :wink: ) a Ala była już mała dzieckiem, Arek jak to facet miał pragnienie o bara-bara z Kasią. Stwierdziłam ,że czemu nie upewniłam sie chya ze 100 raz że napewno klikam "bara-bara"... i co? pare dni po tym wyskoczyło że Kasia jest w ciąży! Jak oni to zrobili pojęcie nie mam, ale jakoś musieli.
W końcu urodziłi się ich SYNOWIE!! Tak była to ciąża bliźniacza, dwa małe rozrabiaki jedno wiecznie głodne a drugie z anroeksja postepującą ( prawie nigdy nie płakał o jedzenie)
Zapadła decyzja,wyprowadzamy się z bloku

Gdy wprowadzili sie do domu antek i Bartek byli już małymi dziecko a Ala miała urodziny i zaczeła chodzić do szkoły. żyli jak normalna rodzina Kasia gdy chłopaki razem z Ala chodzili do szkoły podjeła prace dziennikarki a potem zmieniła zawód na doktora. Na 10 poziom kariery pacjent którego leczyła umarł i postanowiła rzucić prace i nie pracuje w żaden zawód do dziś. Pomijajac porawanie Arek przez kosmici i zjedzenie go przez mumusia i matka kawocholiczke żyli normalnie. W koniec nadeszły urodziny cała święta trójcy na nastolatki ( mam wyłaczone stażenie sie i robie im kiedy chce) wtedy ich stary dom zaczeł mnie denerwować, był strasznie zagmatwany i ciasny a nie umiałam go przerobić w koniec postanowiłam że sie przeprowadzą. Było już oficjalnie wtedy wiadomo o the sims 4 psy i koty dlatego chciałam zbudowac dom w miare duży na możliwie małej działce by mogła go przenieśc do brindleton bay na jakąs inną działka... Tu nie wytrzymałam. Kompletnie nie miałam pomysłu, zdenerwowana wyszłam z 4 i stwierdziłam że wejde do szczerze znienawidzonej trójka. Miałam tam rodzina w domu który jest niedaleko tego kwadratowego startowego domka w sunset valley. zebrałam wymiary i "zaczełam budować" ( oczywiście jako rodowity włoch robiłam to miesiąc :smiley: słynne " nie chce mi się")
Powstało taka coś :smile:

Dom
Obrazek
Parter
Obrazek
1Piętro
Obrazek

Po przeprowadzka stwierdziła że to jest ich ostatnia zmiana domu póki jestem żywa ! jest temu kilka powodów, pierwszy najgorszy, Bartek który niedopilonowałam zjadl tort od nasza mućka i niestety go wciągneło na dobre :s :'(
Przez chyba 3 godzina nie grałam w rozgrywka tylko ustawiałam wszystkie pamiatki, kolekcje, zdjęcia i inne w domu ( jestem bardzo emocje osobą dlatego przywiązuje sie nawet do pierwszej pikselowej żaby znalezionej pzez kasie -pana Kropka, czy smoczej ważki- Smoka)
Po przeprowadzka nie mam co opisywać, żyli sobie spokojnie, Arek na 10 poziomie geniusz star-apa a dzieciaki chodząc do szkoła- Antek 4 a Ala 6
Kasia zajmowała się domem ogrodem i ogólnie sie leniła...zmieniło sie to 26.11.17 gdy wyszedł dodatek psy i koty i pojawiły sie oni ;)

Digerr
Digerr(Digi) pies golden retriever wesoły, wiecznie chce sie bawić swoją ulubioną zabawka hamburger i chodzić na spacery z Kasia. Pokocha wszystkich jeśli tylko na pierwszym spotkaniu dają mu jedzenie :wink:
Boi się prysznica, ale za to uwielbia spać i pilnowac kibelka, Lubi sie z kotem Lorek :smile:

Obrazek

Lorek
Lorek dachowiec niby dorosły ale wyglada i zachowuje sie jak mały. Potrawi wybiec z dom i przebiec cała działka do okoła pobiec do kuchni cos zjeśc i pójśc spać. Ma fizia na punkcie lodówki i kosza na śmieci.

Obrazek

No i co? Fiołki żyją sobie dalej możę miej spokojnie niż zawsze ale bardzo ich lubie tacy jacy są :blush: Tu macie pare zdjęcie

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

ObrazekObrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
kreatora
Satyryk
Satyryk
Posty: 1627
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 13:49
Lokalizacja: Gdańsk
Origin ID: kreatora

Post autor: kreatora » sobota 12 maja 2018, 23:45

A jakze pamietam Twoja Kasię :) Wpawdzie simsy nie przezywaja specjalnie żałoby - one zdaje sie nie lubią pamietac takich przykrych rzeczy ale smierc sima jest zawsze stresem dla nprmalnego gracza wiec Ci wspolczuje , ze Ci sie to przytrafiło.
Z ta pamiecia to dziwne, bo simy swietnie zapamietuja swoich wrogów i na sam ich widok jak to sie mowi "nóż w kieszeni im sie otwiera" . I czasem naprawdę nie wiadomo skad sie ich nienaisc do nnego osobnka wzięła tak mocna i sdlaczego są takie pamiętliwe. , Gdy o smierci własnego dzieciaka zapominaja w jeden dzień. to wroga nie zapomną nigdy.
Nie próbowałas grac naukowcem? To moja ulubiona kariera i mimo. ze grałam ja juz razy 20 najmniej wciąż ją lubię . Wcale sie nie dziwie ze Kasia zrezygnowała z pracy w szpitalu to jest baaaardzo nudna praca po jakims czasie. :
Wybudowalas im nardzo fajny domek , Budowaie jest fajne jak sie człowiek w to wciągnie. Ale jak ktos woli grać to na zadne budowanie sie nie skusi :)
No i rodzinka sie powielkzyla o zwierzaki :)
Psy jednak wymagaja za duzo zachodu jak dla mnie dlatego moj sim ma tylko kota. Z tym pieskiem musisz mieć wgrze od metra roboty XD
Batdzo sliczne zdjecia na deser :) :hearts/heavy-black-heart:
ORIGIN ID Kreatora

Gosik
Bloger
Posty: 73
Rejestracja: piątek 11 maja 2018, 23:05
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gosik » niedziela 13 maja 2018, 08:22

Arek przez chwile był naukowiec, i coraz blisko jestem tego by ponownie był nim. Z.Digim aż tyle robota nie ma, cały zwierzyniec ma te miski z samosypiąca się karma i tylko je co dzień-dwa musze uzupełniać. Kasia z nim pójdzie biegać albo na spacer albo po szkole dzieciaki a jak zapomne to zawsze ma spory ogród, jego ulubionym hobby jest obserwowanie krowokwiat😂 Tak my funkcjonujemy z własny pies, który w lato woli leżeć na słońce niż gdzieś iść.

Awatar użytkownika
Aericia
Administrator
Administrator
Posty: 709
Rejestracja: wtorek 03 kwie 2018, 21:54
Lokalizacja: Warszawa
Origin ID: ukyojin

Post autor: Aericia » niedziela 13 maja 2018, 11:13

Ale krowokwiat nie może zabić pieska, prawda? :(
Raz jeszcze zasmucił mnie przypadek Twojego młodego Sima. W ogóle rodzinkę masz przyjemną i miło się o nich czyta. Czekamy na ciąg dalszy. :)
A moźe chcesz własny dział na historyjki? Jeźeli będziesz dużo pisać to lepiej, źebyś miała swój kącik.
Obrazek

Awatar użytkownika
Marvi
Stalker
Stalker
Posty: 534
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 13:41

Post autor: Marvi » niedziela 13 maja 2018, 19:48

Jaka bajerancka chałupa! :o To mnie w ogóle zmiotło w pierwszej kolejności :o Ja w ogóle podziwiam ludzi, którzy mają cierpliwość do budowania (ja jej nie mam :P).

Przyjemna rodzinka :D Przykro mi z powodu młodego, ja też zawsze przezywam śmierć simów, bo jakoś się zawsze do nich przywiązuję :(
Już czuję, ze polubię Antka :D Takie komputerowe ciamajdy zdecydowanie wzbudzają moją sympatię :D
Swoją drogą ładne screeny :D

Gosik
Bloger
Posty: 73
Rejestracja: piątek 11 maja 2018, 23:05
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gosik » niedziela 13 maja 2018, 20:28

Dzięki 😊 Ja do budowania ładne domy cierpliwości nie mam bo cały czas "jeszcze jutro pobuduje" (tia Włoski charakter czasem przeszkadza😜 do dom typu "tu kuchnia, tu kwadrat na salon i stolik, tu dam łazienka a obok sypialnia..dobra jeszcze dach" to cierpliwość mam, niestety z ten powód Fiołki musiały przeprowadzić sie z poprzedni dom. A Antek to też zdecydowanie mój ulubiony sim, potrafi gotując tost z ser spalić pół kuchnia 😂 mam nadzieje że polubił ta rodzinka i będziesz zaglądać do ich dalszych przygoda ❤

Awatar użytkownika
Ktosik
Budowniczy
Budowniczy
Posty: 1065
Rejestracja: piątek 06 kwie 2018, 21:36
Origin ID: KtosikG

Post autor: Ktosik » sobota 19 maja 2018, 02:57

Fiołków znam z poprzedniego forum, to naprawdę bardzo sympatyczna rodzinka. :01-grinning-face:
Podobał mi się ten ślub na Festiwalu Miłości, romantyczne miejsce sobie wybrali na tą uroczystość. :hearts/growing-heart:
Oj, biedny Bartek zginął bo chciał nakarmić Krowokwiat, bardzo mi przykro. :34-sleepy-face: Choć to pikselowe ludziki, ale ja też się do nich przywiązuję.
Milutkie zwierzaki dołączyły do rodziny, teraz dzieciom nie będzie tak smutno z powodu utraty brata. :01-grinning-face:
Widzę, że zwiedziłaś już cały simowy świat, łącznie z kosmosem. :12-smiling-face-sunglasses:
Fajne zdjęcia, a nowy domek też uroczy. :14-face-throwing-a-kiss:

Awatar użytkownika
Alibali
Pisarz
Pisarz
Posty: 1777
Rejestracja: czwartek 05 kwie 2018, 22:31
Lokalizacja: Roztocze
Origin ID: Aschantka

Post autor: Alibali » środa 10 paź 2018, 23:14

Nie czytałam wcześniej o rodzinie Fiołków, więc teraz z zainteresowaniem nadrabiam (powoli) zaległości.
Bardzo nie lubię utraty sima, więc rozumiem, że ciebie też przykrość z tego powodu ogarnęła. A nie mogłaś wyjść z gry bez zapisywania? Czy raczej poszłaś "na żywioł" - a więc niech się dzieje wola EA?
Budować to ja też nie lubię za bardzo. Już dawno doszłam do stwierdzenia, że skoro inni robią to lepiej, a z galerii tak łatwo się pobiera - to ja przynajmniej mam więcej czasu na granie :)
Bardzo interesujące opowiadanko - lecę czytać ciąg dalszy :)

Gosik
Bloger
Posty: 73
Rejestracja: piątek 11 maja 2018, 23:05
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gosik » piątek 12 paź 2018, 23:37

Życzę miłej lektury :09-winking-face: W dziale budowniczym w moim kąciku jest również kilka ich domów, jeśli chcesz zobaczyć zapraszam. Dokładnie nie pamiętam jak to było z zapisywaniem ale coś mi się kojarzy, że ostatni raz zapisywałam przed jakimiś moimi kombinacjami i sporo bym utraciła a męczyłam się dobrą chwilę.

Awatar użytkownika
pepe
Bloger
Posty: 67
Rejestracja: piątek 29 cze 2018, 11:01

Post autor: pepe » sobota 13 paź 2018, 11:55

Fajnie, że na samym początku opisałaś każdego z bohaterów. Bardzo przyjemna rodzinka. Biją od nich takie pozytywne wibracje! Taka "zwykła" rodzinka, a jednak mają w sobie coś uroczego i innego. Ze wszystkich chyba najbardziej spodobała mi się Ala. Śliczne jest to jej pierwsze zdjęcie.
No i super, że opisałaś od początku ich historię, dzięki czemu mogłam nadrobić. Chyba już kiedyś coś o Fiołkach czytałam, pewnie na tamtym forum i nie do końca wiedziałam o co chodzi. Ale teraz już nadrobiłam i czekam na dalsze historie. Piękne zdjęcia :13-smiling-face-heart-shaped-eyes:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Fiołkowy świat Gosika”