Czego jeszcze nie wiemy o Bardotce

O kocie, samochodzie, pracy i o niczym. Chcesz pogadać o czymś innym niż nasze piksele? Proszę bardzo!
Awatar użytkownika
Alibali
Pisarz
Pisarz
Posty: 2771
Rejestracja: czwartek 05 kwie 2018, 22:31
Lokalizacja: Roztocze
Origin ID: Aschantka

Czego jeszcze nie wiemy o Bardotce

Post autor: Alibali » poniedziałek 16 sty 2023, 19:53

Bardotka to druga w kolejności moja ulubiona aktorka, choć w kontekście jej ról trudno tu mówić o aktorstwie w pełnym tego słowa znaczeniu. Ogólna opinia o jej warsztacie nie była najlepsza, zwracano uwagę głównie na jej urodę, figurę, sex-appeal.

W moich czasach Bardotka to było po prostu zjawisko. I choć nie pozostawiła po sobie jakiejś znaczącej spuścizny filmowej, to odcisnęła ogromne piętno na tzw popkulturze. Kobiety ubierały się jak ona, malowały się jak ona, czesały się jak ona. Każda młoda dziewczyna w latach sześćdziesiątych chciała być Bardotką - tak ją zdrobniale nazywano w szarym PRL-u, taką nazwą ochrzczono krój stanika, który nosiła w tym słymmym pierwszym filmie.
Ale myślę, że nikt nie chciałby się zamienić z nią na jej życie.


Była jak meteor w szarej, pruderyjnej i mieszczańskiej społeczności Francji. Okres, kiedy Francja narzucała styl dworom europejskim już dawno minął. Francja płaciła wizerunkowo w okresie powoiennym za wojenny, kolaboracyjny rząd, A generał de Gaulle narzucił prawie komunistyczny reżim, i choć oficjalnie we Francji komunizmu nie było - to raptem eleganckie, modne i subtelne Francuzki zaczęły przywdziewać paskudne, robotnicze berety czy później chustki! Do lamusa prawie odeszły eleganckie kapelusze - nie przystawały do wizerunku robotniczego i ludowego ruchu oporu, który doszedł do władzy w końcówce wojny, a którym ratowano godność narodu .Do głosu doszli komunizujący lub pochodzący z biedoty artyści - piosenkarze, bardzi, malarze, aktorzy... Swoboda obyczajowa, jaka panowała za czasów króla Ludwika XIV i Ludwika XV zwanego - Słońce - to było już tylko mgliste wspomnienie, choć Francja jest przecież ojczyzną markiza de Sade'a i pojęcia - choroba francuska (weneryczna)

W czasie tuż powojennym nie było oficjalnej cenzury, ale nie do pomyślenia były nagie sceny w filmie. Zresztą - nie tylko we Francji.

I raptem zjawisko... Brigitte Bardot!

2a.jpg

Urodziła się w 1934r. w Paryżu, w mieszczańskiej rodzinie francuskiego inżyniera Louisa Bardot i Anne Marie Mucel. Matka, młodsza o szesnaście lat od męża, marzyła o karierze artystki, która nie była jej dana. ale starała się wychować Brigitte i jej młodszą siostrę Marie Jeanne według standardów obowiązujących w zamożnej, aspirującej rodzinie - dziewczyny były odprowadzane do szkoły przez bonę (nauczycielkę i nianię w jednym), uczyły się sztuki konwersacji, bon tonu, uczęszczały na zajęcia pozwalające zabłysnąć na salonach. - m.in. na zajęcia baletowe. Młodsza siostra wkrótce zrezygnowała - za to Brigitte odnalazła w nim wielką pasję. Pełna kompleksów z powodu okularów i aparatu ortodontycznego uważała się za brzydką. Ćwicząc godzinami przy drążku, zdejmowała okulary, zaciskała usta i... czuła się piękna. Wspaniałą sylwetkę zawdzięczała w sporym stopniu baletowi, podobnie jak taneczny sposób poruszania się, którym potem zachwycili się filmowcy. "Na radosnej buzi nigdy nie widać było zmęczenia" - nauczyciel wróżył jej karierę w balecie.
Tak zmotywowana ćwiczyła do ostatniego tchu, osiągając w końcu upragniony sukces - nawet (w 1947r.) została przyjęta do Konserwatorium Paryskiego. Przez trzy lata, wraz z Leslie Caron (późniejszą bardzo dobrą aktorką), uczęszczała do klasy baletowej rosyjskiego choreografa Borisa Kniaziewa.

Lata spędzone na ćwiczeniu baletowych pas (kroków) przydały się jej w wielu filmach, ale przede wszystkim wpłynęły na jej wizerunek - Bardotka poruszała się z wielką gracją i wdziękiem, jak napisałam wyżej - szła jakby tańczyła. Próbowało ją w tym naśladować wiele aktorek.
Coś w tym poruszaniu się musi być hipnotyzującego, bo i Marilyn - jak pamiętamy - miała swój słynny, lekko kołyszący biodrami chód, a legendą stała się anegdota o "pomocnym" w tym chodzie przycinaniu przez nią jednego z obcasów, w każdej parze butów.

Bardotka też ma swój pantofelkowy wkład w historię kina i mody. Mianowicie zaczęła chodzić w płaskich pantofelkach, jakby wyszła na ulicę prosto z lekcji baletu. Dziś te butki noszą nazwę balerinek właśnie. I od Bardotki zaczęła się na nie moda.

Matka jak na zamożną mieszczańską rodzinę przystało - prowadziła bogate życie towarzyskie, miała znajomości wśród literatów, dziennikarzy, wydawców... Właśnie poprzez znajomą matki - dziennikarkę Hélène Lazareff - młodziutka i niezwykle fotogeniczna Brigitte trafiła na okładkę paryskiego czasopisma Elle. Tam też wpadła w oko początkującemu reżyserowi - Rogerowi Vadimowi. Rodzina jednak wymusiła na nim trzymanie się z daleka od Brigitte - ona miała zaledwie 15 lat!


3.jpg


Na wiele się to nie zdało, gdyż spotykali się po kryjomu - a gdy tylko Brigitte skończyła 18 lat - uciekła do Vadima, wkrótce wzięli ślub. Należy tu dodać, że Vadim przeszedł dla niej na katolicyzm - jako Rosjanin był bowiem prawosławny.
Powodziło się im raczej skromnie, choć Roger pracował jak szalony - jeszcze przed ślubem nakręcił 17 filmików z Bardot - ale przeszły bez echa. Wystąpiła też w dwóch - trzech filmach angielskojęzycznych, z równie mizernym skutkiem. Widziałam jeden z nich - Helena Trojańska - Bardotka wygląda tam jak każda - nawet dzisiejsza - młoda dziewczyna. Dodam - nijaka młoda dziewczyna!

Roger postanowił posunąć się nieco dalej w przełamywaniu oporu materii - czyli publiczności nierozumiejącej jeszcze jego nowatorskiego spojrzenia na film. (Przypomnijmy sobie jego Barbarellę - śmieszący dziś film sci-fi z Jane Fondą w roli głównej - jego późniejszą żoną. Ale Barbarella to było coś niezwykłego w tamtym czasie!)

Ale wróćmy do BB - mamy 1956r.
Brigitte farbuje swoją burzę loków na blond, a skromną, zapiętą pod szyję sukienkę zamienia na seksowne, wycięte body z powiewną spódnicą, i na ekrany wchodzi film "I Bóg stworzył kobietę" ( po francusku - Et Dieu crea la femme)
Brigitte gra tam młodą dziewczynę - szokującą swoim bezpruderyjnym zachowaniem społeczność małego sennego miasteczka na francuskiej Rivierze... To był szok - nie tylko w filmie, ale i całej Francji, bo film pokazywano wszędzie. Sława przyszła błyskawicznie, choć może nie taka, jakiej spodziewała się jej rodzina i sama Brigitte. Stała się synonimem moralnego zepsucia i rozwiązłości!


Obrazek


Cała francuska, a potem światowa prasa pisała tylko o tej blond uwodzicielce, a ludzie biegli zobaczyć, co też takiego pokazano w tym filmie! Na aktorce i reżyserze nie zostawiono suchej nitki, a księża zabraniali z ambon oglądać ten grzeszny film! Dziś nas w tym filmie BB nie zniesmacza - ba, nawet nas nuży! Ale w tamtych czasach to było jak wystąpienie Dody bez bielizny w prześwitującej sukience - u prezydenta! :cat_mwaha2:

Albo Marilyn Monroe u innego prezydenta :) :cat_happy:





Dziś nic nas w tym filmie nie szokuje, zachowanie dziewczyny, którą gra Bardotka, jest zachowaniem każdej aspirującej młodej aktoreczki. Z łóżka do łóżka. Jak najwięcej seksu...
Można powiedzieć, że BB była Dodą tamtych czasów :P albo jakąś Kim Kardashian... Bez zahamowań i przesadnej - ba - jakiejkolwiek skromności,

Jednak Bardotce zawdzięczamy rozluźnienie mieszczańskiej obyczajowości także w pewnym szarym kraju nad Wisłą. Choć Gomułka rzucał ponoć kapciem w ekran, gdy w tv występowała Kalina Jędrusik - naśladowczyni stylu Bardotki, i taka sama jak BB skandalistka - to tego pochodu baletek, odkrytych ramion, głębokich dekoltów w obowiązkowo czarnym body, i szeleszczących wzdętych spódnic w słynną krateczkę vichy, koków a la kapusta (tak nazywała swoją fryzurę sama Bardotka) - nie dało się zatrzymać. W swojej autobiografii "Nie wszystko na sprzedaż" Beata Tyszkiewicz wspomina, że ciężko było zdobyć takie buciki, spódnice i czarne body, a jednak ulice roiły się w powojennej Warszawie od "Bardotek" - ona sama naśladowała z upodobaniem ten styl - burzę loków upiętych niedbale do góry, odsłonięte ramiona, szeroka spódnica na sztywnej halce i obowiązkowe baletki.






Ale w kraju nad Sekwaną sprawy nabrały tempa. Społeczeństwo oszalało. Nawet generał de Gaulle miał powiedzieć, że BB jest tak samo ważnym towarem eksportowym jak ich słynny samochód marki renault! Ameryka miała swoją MM - Francja (i Europa) - swoją BB!

Ale trawestując tytuł filmu - To Vadim stworzył Bardotkę!
Przyczyniły się do tego także skandale wokół niej, a także - a może głównie - przepiękne, nasycone erotyzmem zdjęcia BB umieszczane w magazynach filmowych, które prześcigały się w tym, płacąć horrendalne kwoty za upolowane zdjęcie. Zapewne wtedy takiego znaczenia nabrali paparazzi :( Każdy chciał zobaczyć kawałek zmysłowego ciała BB!
Jednak nago zapozowała do Playboya dopiero w W 1974, dla uczczenia swych 40. urodzin! W wieku, w którym w dzisiejszych czasach aktorki przechodzą na zawodową i mentalną "emeryturę"!

29 października 1956r. uczestniczyła (między innymi z Marilyn Monroe) w dorocznej gali, z udziałem królowej brytyjskiej Elżbiety II - w Empire Theatres w Londynie. Wg onnych źródeł spotkała MM w Londynie w toalecie hotelowej! Jedno jest pewne - ceniła Marilyn i świadomie lub nie - starała się ją naśladować - przynajmniej na początku kariery, o czym świadczy choćby ta fotka, żywcem ściągnięta ze słynnej pozy MM w Słomianym wdowcu:

brigitte-bardot.jpg


Rok po premierze "I Bóg stworzył kobietę" Brigitte była już po rozwodzie z Vadimem - nic dziwnego - skoro już na planie filmowym romansowała z odtwórcą głównej roli męskiej - równie młodym jak ona Jeanem Louisem Trintignantem, zdradzając go jednocześnie z poetą i bardem Gilbertem Bécaud. Nie przeszkodziło jej, że Bécaud był żonaty! Miała każdego faceta na skinienie dłoni!
Skandal gonił skandal, rodzina odcięła się od niej, ale ona nic sobie z tego nie robiła! Jej popularność przerosła najśmielsze oczekiwania, a tłumy, które koczowały w każdym możliwym miejscu, w którym można było ją zobaczyć. przypominały te tłumy z kronik filmowych pokazujących występy Beatlesów!







Jak ważna w kulturze francuskiej była BB może świadczyć fakt, że jej wizerunek nosiła słynna Marianne - rzeźba, a właściwie popiersie - będące symbolem francuskiej rewolucji i personifikacją Republiki Francuskiej, której posąg obowiązkowo znajduje się w każdym merostwie! Do czasów BB zaszczytu użyczenia swojego wizerunku tej trzeźbie mogły dostąpić tylko wielkie historyczne postaci. Wizerunek ten co jakiś czas jest zmieniany.


marianne.jpg



BB wystąpiła w wielu filmach (w sumie w 47- wliczając te pierwsze mniej udane). W 1966r. była nominowana do Oskara, za film "Viva Maria", w którym wystąpiła u boku legendy francuskiego kina - Jeanne Moreau, ale tylko za film "Prawda" z 1960r. otrzymała nagrodę - była nią nagroda włoskiej Akademii Filmowej "David di Donatello" dla najlepszej aktorki zagranicznej.


Tu jest kadr z tego filmu

6.jpg


Dla porządku należy dodać, że została też nagrodzona "Bambi" - pomniejszą nagrodą niemieckiej telewizji za osiągnięcia telewizyjne i medialne,

Grała u boku takich wielkich francuskich gwiazd jak Alain Delon, Jean Marais, Jean Gabin, Michel Piccoli, wspomniana wyżej Jeanne Moreau, Anne Girardot, czy zagranicznych - jak Claudia Cardinale, czy Sean Connery.

Wielu aktorów źle wspomina tę współpracę, ale chyba apogeum i kulminacja napięcia nastąpiła w filmie "Królowe Dzikiego Zachodu" - gdzie Claudia słynąca z ciętego i wulgarnego języka i włoskiego, ognistego temperamentu - pobiła Brigitte.

Zwróćcie uwagę, że wszystkie te wielkie gwiazdy starały się zabłysnąć czymś charakterystycznym, a najczęściej wykorzystywanym i rozpoznawalnym symbolem były inicjały. Mamy więc słynną CC, BB i MM :) Te skróty do dziś przyywołują u starszego pokolenia właściwy obraz, nie trzeba mówić, że chodzi o Claudię Cardinale, Marilyn Monroe czy właśnie Brigitte Bardot.
Ostatnio zmieniony wtorek 17 sty 2023, 09:54 przez Alibali, łącznie zmieniany 4 razy.

Awatar użytkownika
Alibali
Pisarz
Pisarz
Posty: 2771
Rejestracja: czwartek 05 kwie 2018, 22:31
Lokalizacja: Roztocze
Origin ID: Aschantka

Post autor: Alibali » poniedziałek 16 sty 2023, 22:21

BB i małżeństwa

Jak wspomniałam wyżej - pierwszy raz wyszła za mąż za rosyjskiego imigranta - Rogera Vadima mając zaledwie 18 lat. Roger (własc. Wadim Igoriewicz Plemiannikow) jako artysta fotograf i aspirujący, obiecujący młody reżyser - współpracował z pismem modowym "Elle" (Ona).

Redaktor naczelna tego pisma szukała młodej dziewczyny do zaprezentowania sweterka, zwróciła się do swojej koleżanki - a matki Brigitte - przypomniawszy sobie, że ta ma córkę o pięknej buzi i sylwetce. Wcześniej 14-letnia Brigitte prezentowała kapelusze, a redaktorki zachwycały się jej prezencją. Po tej propozycji przyszły kolejne i już jako 15-latka Brigitte trafiła na okładkę "Elle" i "Vogue'a". Tam właśnie wypatrzył ją przyszły reżyser Roger Vadim i zaprosił na próbne zdjęcia.

Vadim od pierwszego wejrzenia zachwycił się małolatą. Ona również uległa urokowi przystojnego asystenta reżysera. Ze zdjęć nic nie wyszło, ale między tym dwojgiem narodziło się uczucie. Spotykali się po kryjomu. Zawróciła w głowie temu starszemu od siebie o sześć lat chłopakowi na tyle, że chcąc się z nią ożenić - nawet przeszedł dla niej na katolicyzm! A Brigitte była bez pamięci zakochana, po raz pierwszy w życiu.

Poznanie Vadima to jedno z najważniejszych spotkań w jej życiu. Nauczył ją niemal wszystkiego. Absolwent wydziału humanistycznego, syn feministki i dyplomatki, uczestnik ostatniej wojny, podsuwał jej książki, wyświetlał filmy, otworzył oczy na sztukę. Zamiast pierścionka zaręczynowego Brigitte poprosiła narzeczonego o... szczeniaka, który dał początek jej wielkiej miłości do zwierząt. Vadim miał w planach reżyserski debiut z nią w roli głównej.

Wcześniej o Bardot świat usłyszał dzięki festiwalowi w Cannes, ale o tym napiszę w ciekawostkach, na końcu.

wedd vad.jpg


vadii.jpg


Roger_Vadim_-_still.jpg


1261426-roger-vadim-et-brigitte-bardot-en-aout-1972.jpg



W grudniu 1952 roku wzięli ślub, gdy tylko Brigitte uzyskała pełnoletność, ale małżeństwo nie przetrwało - głównie z powodu fali zainteresowania, jakie BB wywołała filmem "I Bóg stworzył kobietę", ale także zdrad - po obu stronach. BB zakochała się - z wzajemnością - w swoim partnerze z tego filmu - Jean Louisie Trintignant. Roger później żenił się jeszcze kilkukrotnie - w sumie żonaty był pięć razy. Z Vadimem rozstała się w przyjaźni - współpracowali później jeszcze przy innych filmach.

Brigitte wkrótce rozstała się ze swoim kochankiem, zazdrosnym o nią i chcącym zamknąć ją w domu. Odtąd mężczyźni w jej życiu zmieniali się jak w kalejdoskopie.

Kolejnym był piosenkarz Gilbert Bécaud (żonaty), potem związała się z Samim Freyem, Serge'em Gainsbourgiem, (z którym nagrała słynny przebój Je t'aime, moi non plus), wreszcie z Sachą Distelem.
Dostawała każdego, po którego wyciągnęła rękę.
Od sukcesu "I Bóg stworzył kobietę" była najlepiej zarabiająca aktorką francuską, wkrótce stała się najsławniejszą aktorką w Europie, podobnie jak Marylin Monroe w Ameryce.



Kolejnego męża poznała na planie komedii "Babette idzie na wojnę" ,którą nakręciła w Anglii. Partnerował jej modny wówczas amant Jacques Charrier. Oczywiście między parą wybuchł  romans.
Wkrótce okazało się, że BB jest w ciąży, a bardzo nie chciała mieć dzieci. Nawet w zaawansowanej ciąży nie chciała zostać matką. Traktowała rosnący brzuch i tkwiące w nim dziecko jak ciało obce, jak guz! Jej rozpacz podsycały media, non stop czatujące pod drzwiami. Lekarz zalecał spacery, a ona tkwiła w domu okrążonym przez dziennikarzy. Nienawidziła swojej sławy i Jacques'a, którego poślubiła z uwagi na ciążę - w 1958r.


jaci bb.jpg


vvv.jpg


Podczas ciąży (zresztą także i wcześniej) dziennikarze i paparazzi nie dawali jej żyć, dosłownie koczowali pod domem, polując na zdjęcie przedstawiające ciężarną, a najlepiej rodzącą Bardotkę! O porodzie w szpitalu nie mogło być mowy! Sprowadzono więc specjalne łóżko i aparaturę do domu aktorki, a także zatrudniono pielęgniarki i położną.

Bardotka wspomina w swojej biografii, że paparazzi przekupili jedną z pielęgniarek i jeden z nich wcisnął się z aparatem do środka mieszkania, ukrywając się w schowku na przedpokoju. Wyskoczył z ukrycia w trakcie porodu!

Niemożność wyjścia z mieszkania, pokazania się gdziekolwiek na mieście, prowadzenia normalnego życia rodzinnego - spowodowały u BB głęboką depresję, i niestety - zaowocowały jeszcze większą niechęcią do dziecka. Gdy będąc w zaawansowanej ciąży próbowała wydostać się z domu, w czarnej peruce - dziennikarze dopadli ją i sfotografowali. Zdesperowana połknęła garść środków nasennych. Na szczęście oboje z dzieckiem zostali uratowani.
Poród miała koszmarny, w domu, bez stosownych środków znieczulających, bez potrzebnej aparatury do przeprowadzenia cesarki. Cudem go przeżyła. Podobno błagała w bólach, by ją zabili Gdy dziecko przyszło na świat, a lekarz oznajmił: "Ma pani syna", wykrzyknęła: "Gówno mnie to obchodzi. Nie chcę go oglądać!". To ojciec nadał mu imię - Nicolas.
Po latach BB dolała oliwy do ognia, pisząc : "Wolałabym urodzić szczenię niż małego człowieka".
Miesiąc po porodzie oddała chłopca na wychowanie jego ojcu, a właściwie jego rodzinie. Brigitte zresztą zrezygnowała z roli matki z wielką ulgą. Wkrótce zrzekła się zupełnie praw rodzicielskich.
W tej sytuacji szybko doszło do rozwodu.
W swojej biografii nie bez racji tłumaczyła: "Nie wolno zmuszać kobiety do rodzenia dziecka, nawet jeśli miałaby je z czasem pokochać. Poród powinien być szczęśliwą chwilą w jej życiu".

Aktorka nie interesowała się w ogóle synem, choć raz na jakiś czas widywali się - w wakacje albo na Boże Narodzenie. " Gdy mały - zaledwie 12 letni Nicholas przeskrobał coś, podczas pobytu w domu matki - mieszkała już wówczas w słynnej willi Madrague w Saint Tropez - bez skrupułów wyrzuciła go z domu, zabraniając mu kolejnych wizyt.
Ponoszę pełną odpowiedzialność za utratę kontaktu z synem. Sama potrzebowałam matki, a nie kogoś zależnego ode mnie "- mówiła potem w sądzie, gdy prawnicy uznali, że jej biografia zadała ból Nicolasowi.

Po latach próbowała naprawić te relacje, ale Nicholas - mimo prób porozumienia się z matką - tak naprawdę nigdy jej nie wybaczył porzucenia, i te relacje do dziś są chłodne, w zasadzie żadne. Brigitte nie ma nawet kontaktu z dwiema córkami jej jedynego dziecka. Syn zamieszkał w Norwegii, a jego córki nawet nie znają języka francuskiego.


3.png

DXOk9kpTURBXy9jMzk0MmM4MGZlOWZhYzRlNWVjMzhiMjRhOGE0ODUwMC5qcGeTlQMAAM0FBc0HzZUCzQPAAMLDlQIAzQPAwsPeAAGhMAE.jpg


51KXyva1sdL._AC_SY1000_.jpg


5371c4547901c51586a7c25d78a8a2ab.jpg


IFh1oGHQlotZ6NTgFHDCwACVDnqDsNadV16K5i1a.jpeg




A tak wygląda dorosły już Nicholas. Nadal nie ma dobrego kontaktu z matką


ZlyNhMM6BMDTnzJ1CjKqnnzGri3HrxOoT99Uk7Z2.jpeg



Trzecie małżeństwo zawarte w 1966r. z niemieckim multimilionerem i playboyem Gunterem Sachsem, to było jedno wielkie nieporozumienie. On założył się ze swoimi przyjaciółmi - takimi samymi lekkoduchami i niebieskimi ptakami jak on sam - że ożeni się z Bardotką. Ona zraniona wielokrotnie - bo mężczyźni widzieli w niej głównie piękną lalkę - liczyła na stabilizację. Rozstali się bardzo szybko, uzyskując separację, rozwód nastąpił dopiero po trzech latach, w 1969r.



gunt.jpg


sachsii.jpg



Rozgoryczona Bardotka wycofała się nie tylko z chęci do małżeństwa, ale i z życia, a nawet z kariery aktorskiej!


Ogłosiła to w przeddzień swoich czterdziestych urodzin, będąc u szczytu swoich możliwości!

Znamienne jest to, że karierę - tę prawdziwą - rozpoczęła filmem reżyserowanym przez Rogera Vadima, i zakończyła ją filmem reżyserowanym przez niego - "Gdyby Don Juan był kobietą"

Przez jej życie przewijali się kolejni mężczyźni, ale z żadnym nie związała się na dłużej. Dopiero w 1992 roku poślubiła Bernarda d'Ormale'a - aktora i piosenkarza, ale przede wszystkim (już byłego) lidera faszyzującego jawnie Frontu Narodowego.

Na poniższej fotce BB ma już ponad 70 lat.


z mężem.jpg

brigitte-bardot-ses-confessions-cash-sur-son-mari-bernard-d-ormale.jpg


Jak na kogoś, kto przez dekady był symbolem libertynizmu, przeszła daleką drogę. Jej rodacy byli zdumieni i rozczarowani, za to małżeństwo trwa do dziś. Oboje kochają zwierzęta, za to są o dziwo, zwolennikami aborcji, choć FN opowiada się przeciw niej. Nie kryją się też ze swoimi antysemickimi poglądami, ona zaś pogardliwie wyraża się publicznie o homoseksualistach (czego nie rozumie nikt, bo ma wśród nich przyjaciół). Nade wszystko jednak wraz z mężem domagają się wydalenia z Francji imigrantów, widząc w nich zagrożenie. BB dwukrotnie była też skazana za obraźliwe wypowiedzi o muzułmanach.

"Bardot lekceważy polityczną poprawność. Robi i mówi wyłącznie to, co myśli. Nie rozumie, że kogoś rani" - tłumaczy jej biografka, przywołując słowa artystki: "Wolę, żeby myślano o mnie źle, ale wiedziano, kim jestem".
Ostatnio zmieniony wtorek 17 sty 2023, 02:59 przez Alibali, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
Alibali
Pisarz
Pisarz
Posty: 2771
Rejestracja: czwartek 05 kwie 2018, 22:31
Lokalizacja: Roztocze
Origin ID: Aschantka

Post autor: Alibali » poniedziałek 16 sty 2023, 23:44

BB i filmy


Karierę Brigitte rozpoczęła trochę wcześniej niż poznała Rogera Vadima. Wystąpiła na okładkach pism Elle i Vogue


elle2.jpg


elle.jpg

Wystąpiła też w mało znaczącej rólce Pompei w filmie o Neronie. Wyglądała wtedy nieco inaczej, niż ją zapamiętaliśmy, ale zachwycała urodą i seksapilem.
Po wyjściu za Vadima nakręciła sporo filmów, nadal jako ciemnowłosa piękność.
Jako blondynka, objawiła się światu w debiucie męża "I Bóg stworzył kobietę". Farbowała włosy długo - nie widzieliśmy jej w innym kolorze przez cały okres trwania kariery.


Zdjęcie z planu filmowego - "I Bóg stworzył kobietę"


bb.jpg

Fabuła filmu była mało skomplikowana - miała na celu pokazanie filmowemu światu młodziutkiej aktorki. Vadim wykorzystał też jej taneczne umiejętności - scena, w której tańczy mambę na stole w rozpiętej spódnicy, należy do najbardziej zmysłowych.
Zawrotna kwota sześciu milionów franków i status bogini seksu, to nie wszystko, co Brigitte wyniosła z filmu.
Jak już wiemy - na nieszczęście Vadima, zakochała się w partnerującym jej Jeanie-Louisie Trintignancie.
Po latach przyznała: "Nigdy nie czułam się aktorką, ale gdy kręciłam film, starałam się wejść w skórę postaci. I dlatego zakochiwałam się w partnerach". Z Vadimem rozstała się jednak w przyjaźni, która przetrwała do jego śmierci.

Szczyt kariery Brigitte Bardot przypada na lata 60. Do 1973 roku nakręciła 51 filmów. )wg innych źródeł - 47)
Dwa najważniejsze w jej dorobku to "Prawda" Henriego-Georges'a Clouzota (1960) oraz "Pogarda" Jeana-Luca Godarda (1963).

Ten pierwszy, dramat sądowy otrzymał Złoty Glob oraz nominację do Oscara za film zagraniczny. Wg innych źródeł, m.in. Wikipedii - tylko nagrodę włoskiej Akademii Filmowej, Nie wiem komu wierzyć :(
Do sukcesu filmu przyczyniła się Bardot, która świetnie zagrała pierwszą w karierze poważną rolę. Była główną oskarżoną w procesie o morderstwo, a ofiarę grał jej nowy kochanek Sami Frey.
Kreacja Bardot, kojarzonej dotąd wyłącznie z eksponowaniem wdzięków, była zaskoczeniem nie tylko dla krytyków, ale i dla niej samej. Nigdy nie miała wielkiego mniemania o swoich umiejętnościach.
Ta właśnie ta rola sprawiła, że twórca nowej fali Jean-Luc Godard zdecydował się powierzyć jej kolejną, u boku Michela Piccolego oraz wielkiego Fritza Langa.
Godard walczył z nią o każdy detal, pozbawił ją jej największych walorów - przyciemnione okulary, czarna peruka, spódnice za kolano. Zagrała żonę scenarzysty, który pozwala, by uwiódł ją producent jego filmu, a potem za pieniądze godzi się na zmiany, wypaczające sens. Zapłacił za to utratą miłości żony.


"Brigitte nie kocha kina. Kręci z Godardem i ani ją to ziębi, ani grzeje" -  ocenił po pracy Michel Piccoli. Dojrzał to, czego nie widzieli inni. Bardotka cały czas podkreślała, że nie czuła aktorstwa, że to, co ją spotkało - przerosło ją.

Nie wrzucam tu zdjęć z wszystkich jej filmów - wybrałam tylko co ciekawsze.

Na poniższych fotkach z filmu "Viva Maria" - BB pozuje z inną - wówczas bardzo znaną aktorką francuską - Jeanne Moreau


vivama.jpg


viva.jpg



Tutaj kadry z filmu Królowe Dzikiego Zachodu - z Claudią Cardinale.


ccbb.jpg


clau.jpg


Te fotki pochodzą z filmu Shalakko, w którym wystąpiła u boku Seana Connery'ego
Grała w nim bogatą zblazowaną arystokratkę, która wraz z grupą podobnych lekkoduchów wynajmujke rewolwerowca - tytułowego Shalakko, aby przeprowadził ich przez terytorium Indian Apaczów, słynących z dzikości...

5904956-archives-sean-connery-et-brigitte-bard-624x600-4.jpg


Shalako.jpg


shal.jpeg



Kadr z jej ostatniegp filmu - Gdyby Don Juan był kobietą


gdyby.jpg


Na planie filmowym znów z Vadimem - z tym samym reżyserem, co na początku kariery. Na dodatek zbieżne są tytuły obu filmów - w obu mowa o kobiecie.


1261426-roger-vadim-et-brigitte-bardot-en-aout-1972.jpg


Złośliwi twierdzili, że sławę zawdzięczała nagości. Ale miała też charyzmę, poczucie humoru i wdzięk kobiety dziecka. Porównywana do Marylin Monroe, mówiła o Amerykance:
"Ona jest rewelacyjna". Panie spotkały się tylko raz. W... toalecie jednego z londyńskich kin. Brigitte zobaczyła ją przed lustrem. "Jest jeszcze piękniejsza niż na zdjęciach" - pomyślała. Marilyn chciała zostać wielką aktorką, Brigitte nie miała takich ambicji. Grała jakby przypadkiem.



Po filmie Gdyby Don Juan był kobietą ogłosiła, że porzuca aktorstwo. W pełni swoich możliwości, w pełni urody!
Tak wyglądała w momencie rezygnacji z kariery.


czter.jpg
Ostatnio zmieniony środa 18 sty 2023, 13:06 przez Alibali, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Alibali
Pisarz
Pisarz
Posty: 2771
Rejestracja: czwartek 05 kwie 2018, 22:31
Lokalizacja: Roztocze
Origin ID: Aschantka

Post autor: Alibali » wtorek 17 sty 2023, 00:49

BB i zwierzęta

Latem 1973 roku u szczytu sławy i urody, 38-letnia Brigitte Bardot kręciła swój 51 film pod tytułem "Bardzo ładna i bardzo wesoła historia Colinota Trousse-Chemise" Niny Companéez, który w Polsce nosił tytuł - Gdyby Don Juan był kobietą".

Był to dziwaczny romans kostiumowy, który miał okazać się dla niej filmem przełomowym. Nie z uwagi na wyjątkowe walory, lecz dlatego, że podczas jego realizacji, postanowiła na zawsze rozstać się z aktorstwem.
Wiele lat później w wywiadzie dla "Le Figaro" wspominała: "Od jakiegoś czasu aktorstwo interesowało mnie coraz mniej. Grałam w średniowiecznym czepcu, wyglądałam jak idiotka.

Była tam pewna pani z kozą. A ja, jak zawsze, gdy widzę zwierzę, podeszłam do niej, i powiedziałam: Urocza ta pani kózka. A ona zawołała: "Kończcie te zdjęcia, bo na niedzielę piekę ją na rożnie. Wnuk idzie do komunii".
Zamarłam.
Kupiłam od niej tę kozę, a po zdjęciach zabrałam ją do mojego pięciogwiazdkowego hotelu".
Aktorka miała tam już ukochaną suczkę, którą wraz z kozą umieściła w sypialni. W hotelu wybuchła awantura, ale BB postawiła na swoim.

Tego dnia zrozumiała, że bardziej od "wygłupów na planie", interesuje ją walka o prawa zwierząt. Że chce się jej poświęcić. Gdy jej oświadczenie pojawiło się we wszystkich stacjach telewizyjnych, uznano je za chwilową fanaberię. Tymczasem była to głęboko przemyślana decyzja, której pozostała wierna do dziś, przez kolejne pół wieku życia.
Nie było takiej siły, która mogłaby sprawić, by zmieniła zdanie.

Założyła m.in. The Brigitte Bardot Foundation for the Welfare and Protection of Animals, zwaną potocznie "Fundacją Brigitte Bardot".
W ciągu kilku lat Fundacja BB była wszędzie, skąd docierały informacje o łamaniu praw zwierząt. Począwszy od Europy, poprzez Azję, Antarktydę, Amerykę Północną.
Oskarżała państwa o torturowanie i zabijanie zwierząt. Również w Polsce walczyła o nie zabijanie wilków w Bieszczadach! Zawdzięczamy jej "prawo Bardot", które każe znieczulić zwierzę przed ubojem.
Wiadomość o epopei Bardot w Kanadzie - o jej negocjacjach z myśliwymi w Blanc-Sablon, obiegła cały świat. Sprawa, która interesowała tylko ekologów, stała się głośna. Dla jej promocji Bardot wzięła udział w trudnych sesjach zdjęciowych.
Z jednej cudem uszła z życiem - leżąc w 40-stopniowym mrozie na krze, i pozując z malutką foką, trafiła nogą do wody. Noga prawie zamarzła, ale nawet nie jęknęła, tuląc zwierzę, bo na ujęcie fotograf czekał pięć dni. Gdy chodzi o zwierzęta, nie ma rzeczy, do których nie byłaby zdolna.
Dodajmy, że noszenie futer stało się passe głównie dzięki walce Bardotki o nie zabijanie malutkich kilkumiesięcznych fok, o niezabijanie lisów nutrii czy norek dla ludzkiej próżności.

Kończąca 28 września br 89 lat, Brigitte Bardot - po burzliwym związku z kinem - spokój ducha odnalazła w swojej posiadłości znanej jako "La Madrague", ciągnącej się wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego, w ukochanym Saint-Tropez. Nie było to z jej strony poświęcenie, wszyscy, którzy znali ją dobrze podkreślali bowiem: Bardot nigdy nie kochała aktorstwa.
460ea7f959e29a30f79eef756096a21c.jpg


Na planie filmu Królowe Dzikiego Zachodu, który kręcono w Meksyku pokazywała się z malutką kaczuszką, którą uratowała. Problem tkwił jednak w tym, że Brigitte trzymała kaczusię w swoim łóżku. Kaczusia niestety nie znała manier i waliła kupy na okrągło, i gdzie popadło, zmuszając obsługę hotelu do zmieniania pościeli aktorki kilka razy w ciągu dnia, a zespół filmowców mało nie oszalał z powodu tej kaczki!
W kontekście dbania o środowisko - trochę to słabe :( (wyobrażam sobie ile zużyto wody i wylano wraz z proszkiem - Meksyk raczej nie stoi wysoko jeśli chodzi o oczyszczalnie ścieków)


kaczka.jpg


kąpiel duck.jpg


bb i duck.jpg


Dziś była gwiazda kina mieszka nadal na francuskiej Riwierze, w ukochanym Saint Tropez, które swój niesłychany rozwój zawdzięcza właśnie temu, że zamieszkała tu Ona!
Posiadłość, znana jako La Madrague, ciągnąca się wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego, to miejsce bajeczne. BB nabyła je dawno temu, po sukcesie pierwszego filmu Vadima.
Tutaj żyje tak, jak zawsze chciała. Niczym dzikuska. Chodzi boso, wstaje i kładzie się spać wraz ze słońcem, śpi w pokoju z sześcioma psami. Tak, jak planowała, całkowicie poświęciła się promowaniu praw zwierząt. Miejsce to stało się też mekką dla filmowców, którzy znaleźli tu idealną scenerię dla serii filmów o nieudacznym francuskim żandarmie - z Louisem de Funesem w roli głównej. Zaczęły tam zjeżdżać tłumy turystów, miasteczko co roku w okresie wakacyjnym przeżywa prawdziwy najazd!

Posiadłość jest niedostępna, otoczona prawdziwymi zasiekami - zarówno od strony plaży, wody, jak i lądu, gdyż BB do dzisisj nękana jest przez wścibskich paparazzi i turystów.
Zdjęcia, które znalazłam pochodzą z różnych okresów.


7266322-exclusif-vue-aerienne-de-la-madrague-950x0-3.jpg

a3c317a6aaedf69669e380dcc23fca38.jpg


images (2).jpg


0c9e4568e318f343f10ebf0fb3d6f598.jpg


style-bardot-deco-L-v73qb_.jpeg


Zgodnie z deklaracją z 1973 r. BB poświęciła życie walce o prawa zwierząt i nadal prowadzi założoną przez siebie fundację.

Zebrała trzy miliony franków francuskich na finansowanie fundacji dzięki licytacji, wystawiając na sprzedaż wiele przedmiotów osobistych. W 1999r. Bardot w liście do chińskiego przywódcy Jiang Zemina, opublikowanym w języku francuskim przez magazyn VSD, oskarżyła Chiny o torturowanie i zabijanie niedźwiedzi, a także wykorzystywanie tygrysów i nosorożców do produkowania afrodyzjaków.

W ciągu dwóch lat od 2001 roku przekazała ponad 140 000 dolarów na sterylizację bezpańskich psów w Bukareszcie, których liczbę szacuje się na 300 tysięcy. W jej planach był dom dla bezdomnych zwierząt. Całość budowy miała być sponsorowana przez aktorkę.

Na początku 2013 Bardot zagroziła, że zrzeknie się obywatelstwa francuskiego, jeżeli władze nie zapobiegną uśpieniu dwóch słoni z ogrodu zoologicznego w Lyonie chorujących na gruźlicę.

W książce z 1999 Le Carré de Pluton Bardot krytykowała rytualny ubój owiec podczas muzułmańskiego święta Id al-Adha. Ponadto w jednym z rozdziałów pisze: mój kraj…, Francja, moja ojczyzna, mój kraj jest ponownie atakowany przez przeludnienie cudzoziemców, zwłaszcza muzułmanów. Za te słowa francuski sąd ukarał aktorkę grzywną w wysokości 30 tysięcy franków w czerwcu 2000r.

10 czerwca 2004 została znowu skazana za „podżeganie do nienawiści rasowej” z powodu antyislamskich wypowiedzi umieszczonych w książce Un cri dans le silence. (Krzyk w ciszy).
Nałożono na nią karę w wysokości 5 tysięcy euro. Bardot stwierdziła, iż nie ma uprzedzeń rasowych i przeprosiła w sądzie, mówiąc: Nigdy świadomie nie chciałam nikogo skrzywdzić. Nie leży to w moim charakterze, jednak wraz z mężem znana jest z antysemiclich wypowiedzi.


aktorka, która w 1973 r. przeszła na zawodową emeryturę, mówiąc, że "ma dość" sławy i chce poświęcić życie walce o prawa zwierząt, powiedziała w wywiadzie dla jednego z magazynów dla mężczyzn: "Moja sława dosłownie mnie zmiażdżyła… Nikt nawet nie wyobraża sobie, jakie to wszystko było przerażające. Koszmar. Nie mogłam tak żyć."

Słynna BB przyznała także, że dziś uważa się za brzydką. "Staram się wyglądać najładniej jak to możliwe, ale nawet wtedy myślę, że jestem brzydka", mówiła w rozmowie z dziennikarzem "Vogue Hommes International".


51bfjKSLIjL._AC_SY1000_.jpg


28420034212_0e55b6ca4e_o.jpg


21ae938dafdfe98cfdfb282a3302d201.jpg

images (2).jpg


1992.jpg



GettyImages-113363784.jpg



Brigitte-Bardot-woning-1.jpg


"Kiedyś bałam się, że nie będę w stanie sprostać temu, czego ludzie ode mnie oczekują. Dziś, w moim wieku, kompletnie mnie to nie obchodzi. Nie chcę już kusić. Nigdy, nikogo."
Ma problemy z chodzeniem, nie zgodziła się jednak na operację wszczepienia protezy stawu biodrowego.
Nie poddała się też nigdy żadnemu zabiegowi upiększającemu, podobnie jak Sophia Loren, Gina Lolobrigida czy Jane Fonda.
"Nie mogę już sprawnie chodzić, nie mogę pływać… Ale kiedy widzę jak cierpią zwierzęta, to wiem, że i tak mam dużo szczęścia" — mówiła w wywiadzie. "Wtedy przekonuję się, że w gruncie rzeczy nie mam na co narzekać."

Bardot dodała także, że nadal potrafi zachwycać się wieloma rzeczami. "Otaczają nas małe cuda", mówiła. "Kwitnące kwiaty, taniec pszczół, ogrom morza, no i oczywiście zwierzęta: ich czystość, ich odwaga i lojalność."



U szczytu sławy BB, w głośnym eseju o gwieździe z 1959 r. pt - "Syndrom Lolity" - Simone de Beauvoir ( francuska pisarka, filozofka i pionierka feminizmu), przewidziała przyszłe losy aktorki. Porównała pojawienie się tej "pierwszej prawdziwie wyzwolonej kobiety w powojennej Francji" do pojawienia się... egzystencjalizmu.

Ale podkreślała też: "Bardot wcale nie kierowała się buntowniczymi pobudkami". Wbrew temu, co o niej pisano i mówiono, '... nie była zbuntowana ani niemoralna. Nie próbowała szokować. Niczego nie żądała. Jadła, kiedy czuła głód, i równie normalnie traktowała seks. Nikogo nie potępiała. Robiła, na co miała ochotę, i w tym był cały kłopot".
To dlatego pisano, że "zachwiała fundamentem francuskiego społeczeństwa", a jej styl życia deprawował.

Słynną na całą Francję historię opowiadał wielki reżyser Louis Malle, który kręcił z Bardot "Życie prywatne".

...Kiedyś podczas zdjęć w pasażu handlowym w Lozannie, do Bardot podeszła kobieta w luksusowym futrze i splunęła jej w twarz. "Niszczysz nasze mieszczańskie społeczeństwo!" - zawołała do Brigitte...

W całej historii kina trudno o postać, której przypisywano by taką moc.
Ostatnio zmieniony piątek 20 sty 2023, 01:41 przez Alibali, łącznie zmieniany 4 razy.

Awatar użytkownika
Alibali
Pisarz
Pisarz
Posty: 2771
Rejestracja: czwartek 05 kwie 2018, 22:31
Lokalizacja: Roztocze
Origin ID: Aschantka

Post autor: Alibali » wtorek 17 sty 2023, 02:20

BB w popkulturze.


Była obiektem fascynacji dla artystów - muzyków, malarzy... Malował ją słynny Andy Warhol - podobnie jak inną gwiazdę - MM


war.jpg


Jej twarz zdobiła okładki czasopism modowych Elle i Voque już od 15 roku życia. Nadal stanowi inspirację dla wielu twórców - muzyków, malarzy, krawców haute couture - bez względu na kraj.

To jest grafika z rosyjskiego czasopisma:


brigitte-bardot-portrait-szkic-ilustracja-kaliningrad-rosja-lutego-175637134.jpg


wykonana na podstawie zapewne tej fotografii


Brigitte-Bardot-Hair-2.jpg




Tą zaś fotografią inspirowało się wiele modelek - widziałam zdjęcie Claudii Schiffer w podobnej pozie


Brigitte_Bardot_Harley.jpg


Była muzą i inspiracją dla Serge'a Gainsbourga, który nagrał utwór będący w zasadzie dźwiękowym zapisem ich aktu miłosnego. Gdy się rozstali - nagrał ten utwór z Jane Birkin, żeby zrobić przykrość BB.








A tutaj popiersie Marianny - z podobizną Brigitte Bardot słynnej francuskiej rzeźby, o której wspominałam wyżej. Wcześniej żadna żyjąca osoba nie dostąpiła takiego zaszczytu.


mm.jpg

bb i mar.jpg


Co zawdzięczamy Bardotce?



Oprócz wymienionych wyżej filmów i skandali - zawdzięczamy jej słynny styl w modzie.

W świecie mody Bardot spopularyzowała dekolt typu „odkryta szyja oraz oba ramiona”, nazwany od jej imienia „bardot”.
Jest stosowany do dziś w krojach swetrów, bluzek, sukienek i topów. Także skąpy stanik, o kroju "balkonikowym" nazwany od jej imienia - bardotka.


brigitte-bardot-604382-GALLERY_BIG.jpg

biustonosz-balkonetka-na-fiszbinach.jpg



Wprowadziła do mody fryzurę zwaną choucroute („kapusta”),


BrigitteBardotMyLifeInFashion_Cover.jpg


a także bawełniany materiał w kratkę zwaną vichy, z którego zresztą został zaprojektowany przez Jacques’a Esterela strój na jej ślub z Jacques’em Charrierem.


1.jpg

Na tej fotce pozuje w nim polska aktirka, Asia Opozda, która wystąpiła w filmie o Brigitte Bardot -

aIok9kuTURBXy9kZGQ3ZDcxYy1mNWUyLTQyNWUtYTAzMC01MDkxYzkwZmJiNzkuanBlZ5GTAs0DSM0EG94AAqEwAaExAQ.jpg



Bardot przyczyniła się do nieprawdopodobnej promocji miasta Saint-Tropez (podobnej dziury jak nasze Chałupy - rozpropagowane w piosence Wodeckiego), i miejscowości Armação dos Búzios w Brazylii, którą odwiedziła w 1964 wraz ze swoim ówczesnym partnerem, brazylijskim muzykiem Bobem Zagury. Dziś stoi tam posąg Bardot, stworzony przez Christina Motta.

Była inspiracją dla młodych muzyków: Johna Lennona i Paula McCartneya, którzy planowali nakręcić film The Beatles i Bardot, podobny do Hard Day's Night.
Bob Dylan powiedział, że pierwsza piosenka, którą napisał, poświęcona była Bardot. Wspomniał też o niej w piosence I Shall Be Free, znajdującej się na płycie pt. "The Freewheelin".


Inspirowało się nią wiele modelek np Claudia Schiffer, która jest do niej uderzająco podobna.


Teraz powiedzcie - na której fotce jest BB a na której Claudia?


schiffer.jpg

bilder-eines-hollywoodstars.jpg


i także artystek różnego autoramentu, jak choćby nasza Maryla Rodowicz, która do dziś z uporem maniaka nosi tę fryzurę


z26907914V,Brigitte-Bardot.jpg
Ostatnio zmieniony środa 18 sty 2023, 13:29 przez Alibali, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Alibali
Pisarz
Pisarz
Posty: 2771
Rejestracja: czwartek 05 kwie 2018, 22:31
Lokalizacja: Roztocze
Origin ID: Aschantka

Post autor: Alibali » wtorek 17 sty 2023, 03:11

Znalazłam na YT filmik przedstawiający BB od berbecia po starość


Ostatnio zmieniony środa 18 sty 2023, 22:03 przez Alibali, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kreatora
Satyryk
Satyryk
Posty: 2129
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 13:49
Lokalizacja: Gdańsk
Origin ID: kreatora

Post autor: kreatora » środa 18 sty 2023, 00:39

Super! Przeczytałam i oglądnęłam wszystko! BB to idol z okresu mojej młodości. Do dziś dzięki niej pozostałam wierna czarnym sweterkom. I pomyśleć, ze ona uważała się za brzydka! :cat_blink:
ORIGIN ID Kreatora Hero of Answers on EA AHQ

Awatar użytkownika
SimDels
Komiksomaniak
Komiksomaniak
Posty: 2913
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 10:42
Lokalizacja: miasto kamienic
Origin ID: SimDels
Kontakt:

Post autor: SimDels » czwartek 19 sty 2023, 21:16

Ciekawa postać i życiorys, bardzo lubię Twoje tematy poza simowe bo sporo mogę się z nich dowiedzieć tak jakby poznając na nowo i nieco bardziej ciekawe znane osoby.
Cos kiedyś już słyszałem o działalności "Bardotki" na rzecz zwierząt ale nie do końca pamiętałem w jaki sposób wspierała prawa zwierząt. Nie spodziewałbym się ,że zavczęło się od takiego nietuzinkowego akcentu z kozą :)
Po przeczytaniu także o tym jakoś samo się ciśnie, że to wspaniała osoba i kobieta. Wizualnie w latach młodszych trochę kojarzy mi się z Vanessą Paradis.
Więcej moich chałupek i inszych rzeczy znajdziesz tu na forum oraz na SDW i BSR. Masz pytania ? Pisz śmiało :)
Dobrej zabawy!

Awatar użytkownika
Alibali
Pisarz
Pisarz
Posty: 2771
Rejestracja: czwartek 05 kwie 2018, 22:31
Lokalizacja: Roztocze
Origin ID: Aschantka

Post autor: Alibali » piątek 20 sty 2023, 01:51

MIszka - bo Vanessa Paradis stylizowała się na Bardotkę :) Tak jak "nasza" Marylka - nie mając jej urody choć włosami i makijażem nadrabiała. Do dziś w taki sam sposób maluje oczy i nosi grzywę, spod której ledwie widać oczy... Tylko że Bardotka była (i nadal zresztą jest) zgrabna mimo starości, i te włosy tak nie raziły...


Naśladowała Bardotkę jak napisałam wyżej - Claudia Schiffer,

Eva Mendes,


Obrazek



Doda


Obrazek


Asia Opozda - ale ona akurat zagrała BB w filmie.


Obrazek


Ale fryzura z tego zdjęcia nie przypomina wam fryzury pewnej nieżyjącej piosenkarki :) ?
Dokładnie tak samo czesała się Violetta Villas. I nieprzypadkowo jej inicjały są podobne - CC, BB, MM... VV

Obrazek

i do dziś - mnóstwo mniej i więcej znanych celebrytek.
(oraz tu niżej podpisana) :)

Awatar użytkownika
Percival159
Redaktor
Posty: 361
Rejestracja: piątek 11 cze 2021, 12:06
Origin ID: Percival159

Post autor: Percival159 » piątek 20 sty 2023, 13:50

Uważam, że BB jest niepodrabialna i jedyna w swoim rodzaju, a poza tym była prześliczna, energetyzowała otoczenie. Alu świetne materiały i opisy, dowiedziałam się rzeczy, o których nie miałam pojęcia. :)
"Ukarani czy bezkarni –
Ciemność im na nerwach gra.
Bezimienni, legendarni –
Omawiają przyjście dnia".
(J. Kaczmarski)

Awatar użytkownika
Alibali
Pisarz
Pisarz
Posty: 2771
Rejestracja: czwartek 05 kwie 2018, 22:31
Lokalizacja: Roztocze
Origin ID: Aschantka

Post autor: Alibali » sobota 21 sty 2023, 19:55

Mam wrażenie jakiegoś deja vu, albo to splot dziwnych okoliczności. Prenumeruję od lat dwa czaopisma - Weranda i Weranda country,
I właśnie w styczniowym numerze bieżącego roku jest artykuł o domu Brigitte Bardot - nie tym obecnym, ale wcześniejszym. Nie wiem czy legalnie - ale przeklejam treść artykułu i fotki:

Brigitte Bardot w latach 60. we Francji miała status bóstwa. Namalował ją Andy Warhol, a Bob Dylan zadedykował jej swoją pierwszą piosenkę. Gdy polubiła senną atmosferę nadmorskiego Saint-Tropez, miasteczko z dnia na dzień najechały tłumy turystów. Gdy odsłoniła trochę ciała (w skąpej mini) i upięła włosy w natapirowany kok, wszystkie dziewczęta zrobiły to samo.


23-letnia Bardotka była u szczytu sławy, kiedy niespodziewanie zapragnęła schować się przed światem. Zamieszkać z dala od adorujących tłumów i śledzących każdy jej krok paparazzi. Właśnie rozwiodła się z Rogerem Vadimem, swoim odkrywcą i reżyserem filmów, które przyniosły jej sławę.

Spakowała manatki i przeprowadziła się do Le Castellet – wakacyjnej willi na Lazurowym Wybrzeżu, 10 minut jazdy samochodem od słynącego z produkcji perfum Grasse. W otoczeniu hektarów winnic Brigitte mogła opalać się na zboczach wzgórza i pływać w basenie. Jedynym jej towarzystwem była służba i… chłopcy z pobliskiej wioski, którzy wspinali się na drzewa, by zobaczyć choćby zarys kąpiącej się piękności.

Dziś Le Castellet może mieć każdy, kto ma na koncie 7 milionów euro. Oczywiście nazwisko Bardot znacznie podbiło jego cenę, ale i bez tego willa ma dużą wartość. Jest zabytkiem, i to bardzo starannie odrestaurowanym – kamienny dom zbudowano w XIII wieku na fundamentach rzymskich ruin!

Jego nowy właściciel będzie mógł grzać się przy kominku z czasów Ludwika XIV i pod belkami stropowymi z XVIII wieku oraz sypiać w XIX-wiecznej wieżyczce.

Rzecz jasna „zabytkowy” wcale nie oznacza „przestarzały”. Już za czasów Bardotki dom był wygodny, z niewielkim basenem, nowoczesną kuchnią i obszernymi sypialniami, ale dopiero kolejni właściciele (małżeństwo szwedzkich filmowców) przerobili go na imponującą rezydencję. Za ich sprawą skromna willa rozrosła się do ponad 600 m² powierzchni.

Dom ma 14 sypialni (w tym 8 typu suite, każda urządzona w innym stylu), domek gościnny, hammam, dwa baseny (tzw. infinity pools), jacuzzi na 16 osób, zewnętrzną kuchnię… Do tego niemal setka starych drzew oliwnych i rozległa winnica otaczająca posiadłość.

Niestety basen, w którym niegdyś pławiła się francuska bogini, nie spełniał wymagań nowoczesnych miłośników luksusu. Był po prostu za mały, dlatego przerobiono go na malowniczy staw.

Za to nie zmienił się elektryk, członek licznej stałej obsługi Le Castellet. I podobno – jeśli się go ładnie poprosi i zaproponuje szklaneczkę dobrego wina – chętnie opowiada o czasach, kiedy do spółki z wioskowymi chłopcami na pobliskich drzewach podglądał niemal nagą Bardotkę opalającą się w swoim ogrodzie.




og.jpg


salon.jpg


syp.jpg


Oryginalny tekst artykułu i więcej zdjęć znajdziecie pod tym linkiem


https://www.weranda.pl/domy-i-mieszkani ... tte-bardot

ODPOWIEDZ

Wróć do „O wszystkim i o niczym”