Toni Vimes 1

Awatar użytkownika
kreatora
Satyryk
Satyryk
Posty: 1638
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 13:49
Lokalizacja: Gdańsk
Origin ID: kreatora

Toni Vimes 1

Post autor: kreatora » poniedziałek 22 lut 2021, 15:40

Z pamietnika Toni Vimesa
Postanowiłem osiedlić się malowniczej podgórskiej oklicy u podnóza góry Komerabi. Zakwaterowano mnie w czymś, co w teorii miało być małą willą, a w praktyce okazało sie być wytwornym slamsem z niewygodnym wyrem, nawalającym prysznicem i kuchenką prawdopodobnie kupioną na zlomowisku. Administracja broniła sie zwalając wszystko na koszt basenu. Po totalnej awanturze zlikwidowano mi basen, a ja za uzyskaną kasę i po sprzedaniu mojego dotychczasowego łoża tortur, szalenie niewygodnej wanny i starego prysznica nabyłem wygodniejsze łóżko, wyposazenie dla mojego kota Toma. głosnik na sciane i prysznic ale z wyzszej pólki. Na wanne przyjdzie czas potem a o lepszej kuchence czy lodowce dzis mogłem tylko pomarzyć. Zainwestowałem zamiast tego w ogródek i ul oraz kupilem 2 podreczniki,
a 128.01.2021_06-28-20.jpg
Na kwiaty wydalem straszna kasę ale na kwiatach sie najlepiej zarabia. A to był tylko poczatek dnia. Teraz trzeba bylo to wszystko posadzić, podlać, zaprzyjaźnic sie wstepnie z kotem, żeby mi nie zwiał, nawiązać więź z pszczołami - ryzykowne ale lubilem miodek - przeczytac te dwa podreczniki, ugotować jakis obiad... Niestety bycie doroslym i samodzielnym nie było, az tak wspaniale jak sie spodziewałem, ze będzie. Przeczytalem jeden podrecznik i ugotowalem obiad wedlug przepisu z tego podrecznika. Makaron z serem . Łatwizna. Posadzilem przeszlo 15 roslimek, podlalem je i wstepnie zapoznalem sie z mieszkankami ula dkrywając poniewczasie, ze tylko kretyn zapoznaje sie z mieszkankami ula podczas deszczu. Gdy padając na pysk i pożądlony doszedlem do punktu zaprzyźniania się z kotem przed moimi drzwiami pojawila sie tłusta blond matrona z talerzem ciasta w dloni , przyodziania w nini spodniczke w obstawie dwoch gosci w szlafrokach. Znaczy tradycyjna sąsiedzka wizyta miala sie odbyć, Gdyby w tym składzie byłaby choć jedna ładniejsza panienka to bym sie pewnie złamał i ich przyjął choć znając życie kochani sąsiedzi wyzarliby mi moj makaron z serem do zera pozostawiajac dla mnie niejadalne ciasto, ale poniewaz w skladzie komitetu nie było żadnej kandydatki do testowania łóżka udalem ze mnie nie ma w domu.
A2 18.02.2021_03-49-30.jpg
Rano po sniadaniu - wczorajszy makaron z serem - spelnilem swoj obywatelski obowiazek i zaglosowalem. Oczywiscie na plan Zielony Ogród. Po czym zlikwidowalem jedną ścianę w chacie. Znikla druga sypialnia, a ja wymienilem okna w chacie na wieksze, duzo tańsze i w efekcie uzyskalem duzy słoneczny salon. Teraz wnetrze chaty wygladalo duzo lepiej i zaczełem lubić moj domeczek. Dalej to byla nedza w środku, ale już bardziej przytulna nędza. Oczywiscie nie wywalałem tej ściany własnymi rekami. W końcu w okolicy pętał sie moj Stwórca na ktorego mogłem to zwalic. Ale pomysł był mój. Wybiłem mu z głowy kupno sztalug - mam zero zadatków na artyste. Jak tylko wstanę mam ochote cos ulepszyc, postudiowac logike, ewentualnie pojsc na ryby. Wstawil mi do chaty jakies gadzety aby mi sie to odmieniło ale nie ze mna takie numery. Zamiast przerabiania mnie na artystę mógłby lepiej poszukać dla mnie jakiejś dziewczyny, bo juz po scianach zaczynałem chodzić. Jeden z paru powodow dlatego tak bardzo chcemy wyprowadzic sie od rodzicow to ten ze wrescie nikt nas nie kontroluje w sypialni. Jednak po okolicy petali sie tylko faceci w klapkach i szlafrokach w pionowe paski oraz dziecię. Zero panienek . Aby nie umrzeć z braku towarystwa zawarlem znajomość z dziecięciem.
A3 26.01.2021_06-55-35.jpg
Stworca próbowal mnie wczoraj zmusic do malowania abym coś wreszcie zarobił wbrew moim protestom i jednak zaiwestowal w sztalugi, ale gdy po trzech godzinach męki wyprodukowałem pierwsze "arcydzielo" na ktorym stracilem 10 simelonów, bo plotno bylo wiecej warte niz te moje malowidło zagonił mnie do przeszukiwania okolicy. Nie powiem odnioslem "sukcesy". znalazlem jakąś skmienieline za 10 simelonów i zebralem siedem stokrotek po 2 simelony za sztukę. Sterczałem tez pól dnia nad woda z wędką w nadziei ze coś sie skusi na uroczy goly haczyk ale nic sie nie skusiło
a5 18.02.2021_03-45-42.jpg
Nareszcie pierwsze plony z ogrodka i dopływ gotówki W tym podgórskim klimacie wszystko jakoś wolniej dojrzewa. Nie była to imponujaca kasa ale jednak była. Mozliowsc przerzucania sie z cholernego makaronu z serem oraz tostow z serem na owocowa salatke zdecydowanie poprawiła mi humor.
A4 17.02.2021_03-54-48.jpg
Panienek nadal brak... W odwiedzonym Spa pracowali faceci plus dama w wieku przedemertalnym, instruktorem jogi był facet , w barze tkwil ponury barman, Pozostawal powrot do domu ale w domu był tylko kot tez rodzaju męskiego . (Zdaje sie ze gra leciala ze Stwórcą w kulki i wymyslila sposób na jego mody.)
A6 10.02.2021_01-29-48.jpg
Całe dnie lało i nawet nie warto było odwiedzać basenu ktory powtał w sasiedztwie mojego domu. Co innego juz wspomniane zadaszone SPA w Oazis z nezla salką gimnastyczna i zakatkiem w ktorym mozna było pograć w szachy. Cos dla ducha i dla ciała. Niestety jako masazystów zatrudniono tam 2 wampiry , plus wyzej wspomnianą otyłą damę w wieki średnim, ktora to dama o imieniu Klaudia wyraźnie na mnie leciała, ale ja na nia nie.
A7 10.02.2021_01-32-54.jpg
Pomimo moich wewnetrznych oporów uległem tłustej blond Wenus i dałem sie zaciągnać do sauny. W tej parze niewiele widać i to był plus calej sytuacji. No i ta Klaudia tak mocno w tej saunie się we mnie wczepila ze Stworca musial mnie od niej uwalniac resetem. Mnie to rozbawiło ale ona była wsciekla.
A9 10.02.2021_01-37-31.jpg
Pomodliłem sie potem do Stworcy o podeslanie mi jakiejś mlodszej i zgrabniejszej jednostki żeńskiej . Nie wiem czy zadziała, ale nie mam czasu na szlajanie sie po kawiarniach i barach w poszukiwaniu takowej. Modlitwa oczekowala na spełnienie a ja w miedzyczasie i pól dnia spedzałem w ogrodzie, ktory teraz byl juz gigantyczny i powoli znabywałem niezbedne urzadzenia i meble. Podciagnełem tez sprawność fizyczną odnotowując z zadowoleniem znaczny przyrost masy miesniowej. Szkoda gadać panny powinny za mna teraz latać sznurem! Gdybym takie panny oczywiscie miał szansę poznać.
A10 14.02.2021_03-56-33.jpg
No i bach moja modlitwa zostala spelniona i w SPA nagle zamiast jednegowampira zjawiła sie zamowiona panienka. I bylo tak jak w tym kiepskim dowcipie " Jak Stworca moze cie ukarac? Spełni ci zyczenie" Jeden detal sie zgadzał - panna była w miare zgrabna Ale reszta... Najgosze bylo to, ze uwielbiala gadać - glownie o sobie. Zakochała sie we mnie od pierwszego wejrzenia i najchetniej nie odstepowala by mnie ani na krok I to była moja niestety wina. Wyposzczony bylem strasznie i choć dla mnie byla ona zaledwie średnio atrakcyjna, to przez pierwszy tydzien - po odwaleniu wstępnych gadek, gapienia sie w chmury plus niezbednej porcji komplementów - najchetniej nie wypuszczalbym jej z łozka. Ale to mi szybko przeszło a potem juz po 20 minutach w jej towarzystwie byłem totalnie znudzony i marzyłem zeby sobie poszła. Na pewno nie byla to ta jedyna ktora tak jak w pewnej piosence miała "stopić serca mego lód". Z punktu widzenia anatomii zresztą te słowa, to zupełna bzdura...
A11 14.02.2021_04-13-09.jpg
ORIGIN ID Kreatora

Awatar użytkownika
SimDels
Komiksomaniak
Komiksomaniak
Posty: 2092
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 10:42
Lokalizacja: miasto kamienic
Origin ID: SimDels
Kontakt:

Post autor: SimDels » poniedziałek 22 lut 2021, 23:07

Od zawsze ulwiebiam Twoją zabawę w historiach wątkiem wmiksowywania w życiorys sima czynności kojarzonych z graniem w simsy; "Po totalnej awanturze zlikwidowano mi basen" :O Lol :D Twórca nie tylko posprzedawał bidnemu człekowi co się dało ale i zorganizował robote przy malowaniu artystycznym być może przeliczywszy możliwości swojego podpopiecznego ale jak widac nawet seler potrzebuje odpowiedniej motywacji by osiągnać jakąś jakość. Pszczoły i marchewka też nie były zbyt zadowolone :D Ciekawe, że zrezygnowanemu Toniemu twórca chciał wynagrodzić niedostatki wampirzą Klaudią a niecałkiem niekwestionowana miss blokowiska czyli można smiało powiedzieć, że póki co, Toni to prawdziwy życiowy pechowiec ;P
Więcej moich chałupek i inszych rzeczy znajdziesz tu na forum oraz na SDW i BSR. Masz pytania ? Pisz śmiało :)
Dobrej zabawy!

Awatar użytkownika
Ktosik
Budowniczy
Budowniczy
Posty: 1078
Rejestracja: piątek 06 kwie 2018, 21:36
Origin ID: KtosikG

Post autor: Ktosik » wtorek 23 lut 2021, 19:34

Toni ze swoim kociskiem osiedlił się w uroczej okolicy, i choć Stwórca nie zapewnił mu od samego początku luksusowego życia, to i tak nie może narzekać. Ma swój przytulny domeczek i może w nim robić co chce, no prawie, bo jednak czuwa nad nim "myszka opatrzności", czasem korygując jego plany. :02-grinning-face-smiling-eyes:
Dziwne, ze taki niedobór płci pięknej tam panuje, może wszystkie są jeszcze w wieku dziecięcym, albo wystraszyła je wampirza obsada w salonie masażu. Odsysanie tłuszczu w celu poprawienia urody mogłoby je skusić do wizyt w mieście, ale wysysanie krwi może budzić duże wątpliwości. :03S-face-with-tears-of-joy:
Znalazła się w końcu jakaś "miss blokowiska", ale po minie Toniego na ostatniej fotce wyraźnie widać, że nie tylko nie stopiła lodu, ale raczej zmroziła jego serce. Cóż, jak to mówią "na bezrybiu i rak ryba". Może jednak złowi coś innego. :01-grinning-face:

Awatar użytkownika
Karo_Min
Redaktor
Posty: 270
Rejestracja: środa 02 maja 2018, 13:38
Origin ID: Karo_0Min

Post autor: Karo_Min » środa 24 lut 2021, 09:03

Jak super! Historia Toniego, który zagościł też w mojej grze. Stwórca jak zwykle biednego chłopa nie oszczędza i każe się dorabiać na swoje przyjemności. Chodzić do pszczół w czasie deszczu i przed burzą szczerze odradzam :07-smiling-face-open-mouth-cold-sweat: Ale i masażystki lepiej nie tykać, choć to byłby hit, ciemnoskóry Vimes :22-thinking-face: muszę pomyśleć,żeby mu podesłać jakąś afrykańską rodowitą piękność w swojej grze,ciekawe co by to z takiej mieszanki genów wyszło.
No druga panna już lepiej, ale jak to Toni, u mnie mógł wybrać spośród trzech, które były niczego sobie,ale jednak nie zainteresował się żadną na dłuższą metę. Wybredny on jak mało kto :02-grinning-face-smiling-eyes:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Strefa Vimesa by kreatora”