03 - Z Pamiętnika Psotnika czyli dewiacje i inicjacje

Awatar użytkownika
Aericia
Administrator
Administrator
Posty: 709
Rejestracja: wtorek 03 kwie 2018, 21:54
Lokalizacja: Warszawa
Origin ID: ukyojin

03 - Z Pamiętnika Psotnika czyli dewiacje i inicjacje

Post autor: Aericia » czwartek 05 kwie 2018, 21:16

ODCINEK 3 - Z Pamiętnika Psotnika czyli dewiacje i inicjacje

Zaprawdę powiadam Wam że nie ma takich srogich terminów, z których by z pomocą wytrwałości (oraz kodów) nie mógł się Sim zacny wyratować. A powiem Wam jeszcze, że kilka pułapek, śrubokręt i własne podeszwy mogą cuda zadziałać, gdy Sim w swej desperacji zapragnie głowę swą złożyć w barłogu z drugiej ręki zakupionym. Rzekłem!

Obrazek

Albo są takowe terminy...

Obrazek

Aby nieco pointegrować się z pikselami postanowiłem wychynąć z (nie)przytulnej szczurzej nory i od razu humor mi się poprawił. Co to tam się wyprawia to simowe pojęcie przechodzi! Aż sobie wkleję fotę, co mi ją Euron strzelił jak robiłem sobie selfie (ciekawe czy jak mi zostanie kilkanaście dni simowych życia to się połapię w tej metasytuacji)...

Obrazek

Oglądałem właśnie kolejny odcinek Gry o złom. Takie to soczyste,wspaniałe widowisko jest! Grupa złomiarzy walczy na wielkim wysypisku o łupy i o dominację nad całym terenem. Co chwilę któryś Sim-złomiarz ginie w szokujący sposób a Simbugi (blokujące, wykręcające kończyny i inne równie fajne...) pracują aż miło! Raz pod jednym z gości dosłownie wyrósł głodny krowo-kwiat i zjadł gamonia na miejscu, haha! Moim ulubionym bohaterem jest jeden typ, który w wyniku chwilowej przerwy w dostawie prądu wyszedł z CAS bez rąk i nóg. Mimo że porusza się machając uszami (skubany, jak on to robi?) to naprawdę radzi sobie lepiej niż przyzwoicie chwytając kawałki złomu w zęby!

Obrazek

Morgan najwidoczniej upatrzyła sobie mnie za jakąś simową Irenę Dziedzic bo przykleiła się i nie odstępuje na każdej przerwie. Kiedy nie marudzi o POKOJU NA ŚWIECIE jest nawet ok. Dziwne, że łazi za mną, skoro ma do dyspozycji tyle innych simowych pomiotów.
Szybko jednak zrozumiałem jej powody, bo miałem okazję uciąć sobie pogawędkę z Luną Villareal.
Powiedziała coś w tym tonie: „wytwornie się witam i zapytuję z udawaną uprzejmością, czemu to chłopak, nawet taki, który lekko zajeżdża trutką na szczury i chodzi w dziurawych spodniach, zadaje się z dziewczyną z Renegatów”.
Odpowiedziałem że nie wiem o co jej chodzi, wyjaśniła więc, że Renegaci to klub, którego wszyscy się boją, bo robią napraaaawdę potworne rzeczy i żebym uważał!
Od tamtej pory zacząłem patrzeć na Morgan z pewnym szacunkiem.
Nawet dałem się namówić na wagary. Pokręciliśmy się trochę po okolicy...
I wtedy Morgan zapytała, czy nie chciałbym dołączyć do Renegatów. Czemu nie? - pomyślałem. Z tego co zdążyłem się zrozumieć, powinno mi się tam spodobać. Kazała się zalogować wieczorem pod basenem w Windenburgu.
Dlaczego pod basenem? Co tam będziemy robić? Wpychać Simy do wody? Wsypywać mydło do akwenu? Podtapiać?... Topić??? Na pewno będzie epicko!
Z niecierpliwością oczekiwałem wieczora (co znowu nie było tak długo, zważywszy na to, że z sypialni do kibla idę całe 15 simowych minut (jak dobrze pójdzie, bo czasem się blokuję i chwilę pogapię się jak kretyn w monitor, więc trwa to jeszcze dłużej).

Pierwszy szok przyszedł już wraz z członkami Klubu. Ja tu patrzę a liderem jest dzieciak.
DZIECIAK!
W dodatku w Klubie jest jeszcze Wolfgang i jakaś laska, którą czasem widywałem na festiwalach, jak kręciła się koło sztalug i coś tam próbowała skrobać na płótnie...
No nic – myślę sobie – zobaczymy co będzie dalej. Może nie trzeba będzie niańczyć tego bachora... (Choć na samą myśl o tym, że muszę się płaszczyć przed jakimś gnojkiem, robiło mi się niedobrze).

Ale to może przedstawię na zdjęciach, bo opisać ciężko. (W sumie mógłbym, ale po co, jak mam foty i o dziwo sprawną Photoshopkę!)

Obrazek
Obrazek

Przetrzymałem ich jeszcze ze 3 simowe godziny (szkoda, liczyłem że któreś padnie) i wróciłem do domu. Sam trochę zacząłem ziewać. Wtedy to macham rękami w stronę NIEWIDZIALNEJ SIŁY, która czasem, takie mam wrażenie, steruje moim życiem.
To idę!

...

Zło, moi Drodzy, czai się wszędzie. Zły jest szczur, co mi kradnie kanapki i karaluch, który po nim dojada. Czasem wydaje mi się, że Euron też jest zły, ale to przecież dzieciak, co nie? Tej nocy zło, najwidoczniej, przyczaiło się pod naszymi drzwiami i, choć staram się cokolwiek sobie przypomnieć, za każdym razem mój Simózg napotyka na dziwną blokadę. Wiem jednak, że COŚ się wydarzyło, bo po pierwsze, mam dwie ranki na szyi. I boli. :(

Po drugie monitoring w pokoju (darmowy!) działa i zrobił fotki. Kiedy tak na nie patrzę, mam ochotę puścić pawia ze strachu.

Obrazek

Siedzę teraz i liżę rany (niemalże dosłownie) po nocnej wizycie. Przed chwilą próbowałem uczyć się programowania, żeby móc pozyskiwać gotówkę drogą dewiacji, bo rachunki za tę norę płacić trzeba. Myślę też o znalezieniu pracy, ale oferty dla nastolatków są tak wspaniałe, że nic tylko się w nich wytarzać z rozkoszą. Tyle rzeczy planowałem ogarnąć...
Dobra, głowa mnie boli. Odeśpię to i jeśli zdarzy się coś ciekawego, na pewno o tym napiszę.

...

Aaaaaaa! Aaaaaaa... Co by tu... Nie wiem sam co pisać... Eeeeee... To ten... To wkleję i spadam... I takie tam inne.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

----- <3 -----

EPILOG
(Gdzieś między tymi wydarzeniami...)

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Piosenka na "napisy końcowe" (jakoś mnie inspiruje, dobrze się przy niej pisze, tekst pasuje), dla chętnych ;):
https://www.youtube.com/watch?v=ZujuYiweht8

Tytuł następnego odcinka - Simbug mózgu. ;)
Zapraszam!
Obrazek

Awatar użytkownika
krulih2
Budowniczy
Budowniczy
Posty: 97
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 22:05
Origin ID: via2382

Post autor: krulih2 » wtorek 10 kwie 2018, 21:34

Gra o złom mnie rozłożyła :a_grin2: ja też chce taki program tv. Klub renegatów to faktycznie słabiaki , Victarion jest lepszy w psotach chociaż nie wiem czy młodszy brat nie przerośnie pewnego dnia starszego brata :D
Ari podoba mi sie pomysł na tego typu łączenie komiksu i opowiadania, czyta się szybko i bawi do łez kiedy ogląda się zdjęcia sytuacyjne. Świetny odcinek :hearts/heavy-black-heart:

Awatar użytkownika
SimDels
Komiksomaniak
Komiksomaniak
Posty: 2092
Rejestracja: środa 04 kwie 2018, 10:42
Lokalizacja: miasto kamienic
Origin ID: SimDels
Kontakt:

Post autor: SimDels » niedziela 06 maja 2018, 11:41

Noo niezły ten klub ,badanie kibli ,padłem :D Dziecka jest tam szefem Ulrike sie chyba ...zaciazyło ? :P W zyciorys wkradły się za to pierwsze amory z łapaczem much więc może gra o złom nie będzie juz jedyna ulubiona roztywką :D Euron za to zdradza swój geniusz; Erystyką Simerhauera pojechał komuś w simnecie ,no no :D
Więcej moich chałupek i inszych rzeczy znajdziesz tu na forum oraz na SDW i BSR. Masz pytania ? Pisz śmiało :)
Dobrej zabawy!

Awatar użytkownika
Ktosik
Budowniczy
Budowniczy
Posty: 1078
Rejestracja: piątek 06 kwie 2018, 21:36
Origin ID: KtosikG

Post autor: Ktosik » sobota 19 maja 2018, 03:45

Determinacja z jaką Vic walczy ze szczurami jest godna podziwu, ale szczury i inne insekty to cwane bestie :cat_yes: , nie dają za wygraną. :cat_no:
Simowa „Gra o złom” rozłożyła mnie na łopatki, padłam ze śmiechu. :cat_mwaha:
Mały Euron też nie próżnuje i szkoli się w kierunku rasowego psotnika. :cat_boss:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Psotnikowe historie Aericii”